[Schwiebus.pl - ¦wiebodzin na starych kartach pocztowych, stare pocztówki, widokówki, kartki pocztowe]
Google
szukaj:
Menu g³ówne
strona g³ówna
strona artyku³ów
strona newsów
forum
ksiêga go¶ci
katalog stron
family tree
schwiebus.2002
schwiebus.2004
Ostatnio dodane
Zamkniêty o³tarz
Sukiennik ¶wieb...
Portret miasta ...
Podró¿e Pekaesem ...
Spod przymkniêtych ...
Los Sióstr ze Schwiebus
Tajemnice ...
Boromeuszki cd.
Historia zmian..
Sala Gotycka
Wernhera ¶cie¿kami
Kreatywni inaczej ..
Od legendy do ..
¦wiebodziñska legenda
Inskrypcja z 1735
Jakub Schickfus
Obrazki z przesz³o¶ci
Publikacje..
¦wiebodziñskie lecznictwo
Szpital
Wokó³ Ratusza
Odkrycie krypty
Bibliografia
Plac w przebudowie
Najazd na Ratusz
Dekret mianowania
Nowa twarz rynku
Na bruk nie wjedziesz
Odnówmy kamienice
Konsultacje
Hubertus Gabriel
Robert Balcke
Ruch wokó³ ratusza
Czasowy zarz±d
Przesiedleñcy 1945
Izba pami±tek
Wiekowe znaleziska
Spór wokó³ ratusza
Co dalej ze starówk±?
Granit pod ratuszem
Kronika Schickfusa
Pocz±tki - podsumowanie
Pocz±tki o¶wiaty
Najazd Zb±skiego
Maciej Kolbe
¦wiebodziñska "Solidarno¶æ"
Szcz±tki ¶w. Jerzego
Pieni±dze na ratusz
Pocz±tki o¶wiaty
Granit w ¶ródm..
Sulechów retro
Nowy Rok
¯ycie religijne
Odpolitycznianie ...
Ulice do poprawki
Wie¿a Bismarcka
Ko¶ció³ pw. ¶w. M.A.
Ko¶ció³ pw. N.M.P. K.P.
Zamek ...
Eberhard Hilscher
Baron J.H. v. Knigge
Z ¿ycia mieszczan
¦wiadectwo urodzenia
Sukiennictwo w dziejach
¯ary inwestuj± w starówkê
Strajk w Lubogórze w 1981 r.
Pocz±tki edukacji szkolnej
Pierwsze, szkolne lata
Kresy
Koniec niemieckiego panowania
Dramatyczne wydarzenia
Historyczne pocz±tki
Ratusz siê sypie
Schwiebüssen Schwibus
Dialog a badania arche
Unikalne Cmentarzyska
100 lat temu - 1904 r.
100 lat temu - 1902 r.
Aktualizacje
Ogólniak
Cmentarz miejski
Dekomunizacja ulic
PKP chce likwidowaæ..
Przesiedleñcy 1945
100 lat temu - 1906 r.
Spu¶cizna po Hilscherze
Dworzec z horroru
Piszczyñski Zenon
M. v. Knobelsdorff
Archeologia okolic
J.K. Sobociñski
Katalog C&Co.™
A.D. 2012
zbiór w³asny
katalog ulic
ostatnio dodane

2012-04-15
C&Co.™ 1208
C&Co.™ 1207
C&Co.™ 1206
C&Co.™ 1205
C&Co.™ 1204
C&Co.™ 1203
C&Co.™ 1202
C&Co.™ 1201
2012-04-05
C&Co.™ 1200
C&Co.™ 1199
C&Co.™ 1198
C&Co.™ 1197
C&Co.™ 1196
C&Co.™ 1195
C&Co.™ 1194
C&Co.™ 1193
C&Co.™ 1192
C&Co.™ 1191
C&Co.™ 1190
2012-03-30
C&Co.™ 1189
C&Co.™ 1188
C&Co.™ 1187
C&Co.™ 1186
C&Co.™ 1185
C&Co.™ 1184
C&Co.™ 1183
C&Co.™ 1182
C&Co.™ 1181
C&Co.™ 1180
C&Co.™ 1179
C&Co.™ 1178
C&Co.™ 1177
C&Co.™ 1176
C&Co.™ 1175
C&Co.™ 1174
C&Co.™ 1173
C&Co.™ 1172
C&Co.™ 1171
C&Co.™ 1170
C&Co.™ 1169
C&Co.™ 1168
C&Co.™ 1167
2012-03-22
C&Co.™ 1166
C&Co.™ 1165
C&Co.™ 1164
C&Co.™ 1163
C&Co.™ 1162
C&Co.™ 1161
C&Co.™ 1160
C&Co.™ 1159
C&Co.™ 1158
C&Co.™ 1157
C&Co.™ 1156
C&Co.™ 1155
C&Co.™ 1154
C&Co.™ 1153
C&Co.™ 1152
C&Co.™ 1151
C&Co.™ 1150
2012-03-12
C&Co.™ 1149
C&Co.™ 1148
C&Co.™ 1147
C&Co.™ 1146
C&Co.™ 1145
C&Co.™ 1144
C&Co.™ 1143
C&Co.™ 1142
C&Co.™ 1141
C&Co.™ 1140
C&Co.™ 1139
C&Co.™ 1138
C&Co.™ 1137
C&Co.™ 1136
C&Co.™ 1135
C&Co.™ 1134
C&Co.™ 1133
C&Co.™ 1132
C&Co.™ 1131
C&Co.™ 1130
C&Co.™ 1129
C&Co.™ 1128
C&Co.™ 1127
C&Co.™ 1126
C&Co.™ 1125
2012-03-03
C&Co.™ 1124
C&Co.™ 1123
C&Co.™ 1122
C&Co.™ 1121
C&Co.™ 1120
C&Co.™ 1119
2012-02-27
C&Co.™ 1118
C&Co.™ 1117
C&Co.™ 1116
2012-02-26
C&Co.™ 1115
C&Co.™ 1114
C&Co.™ 1113
C&Co.™ 1112
C&Co.™ 1111
C&Co.™ 1110
2012-02-25
C&Co.™ 1109
C&Co.™ 1108
C&Co.™ 1107
C&Co.™ 1106
C&Co.™ 1105
C&Co.™ 1104
C&Co.™ 1103
C&Co.™ 1102
C&Co.™ 1101
C&Co.™ 1100
2012-02-19
C&Co.™ 1099
C&Co.™ 1098
C&Co.™ 1097
C&Co.™ 1096
C&Co.™ 1095
2012-02-17
C&Co.™ 1094
C&Co.™ 1093
C&Co.™ 1092
C&Co.™ 1091
C&Co.™ 1090
C&Co.™ 1089
C&Co.™ 1088
C&Co.™ 1087
C&Co.™ 1086
C&Co.™ 1085
2012-02-13
C&Co.™ 1084
C&Co.™ 1083
C&Co.™ 1082
2012-02-12
C&Co.™ 1081
C&Co.™ 1080
C&Co.™ 1079
C&Co.™ 1078
C&Co.™ 1077
C&Co.™ 1076
C&Co.™ 1075
C&Co.™ 1074
C&Co.™ 1073
C&Co.™ 1072
2012-02-11
C&Co.™ 1071
C&Co.™ 1070
C&Co.™ 1069
C&Co.™ 1068
C&Co.™ 1067
C&Co.™ 1066
C&Co.™ 1065
C&Co.™ 1064
C&Co.™ 1063
C&Co.™ 1062
C&Co.™ 1061
Katalog C&Co.™
A.D. 2007
2007-03-12
C&Co.™ 1057
C&Co.™ 1056
C&Co.™ 1055
C&Co.™ 1054
C&Co.™ 1053
C&Co.™ 1052
C&Co.™ 1051
2007-03-11
C&Co.™ 1050
C&Co.™ 1049
C&Co.™ 1048
C&Co.™ 1047
C&Co.™ 1046
C&Co.™ 1045
C&Co.™ 1044
C&Co.™ 1043
C&Co.™ 1042
C&Co.™ 1041
C&Co.™ 1040
C&Co.™ 1039
C&Co.™ 1038
C&Co.™ 1037
C&Co.™ 1036
C&Co.™ 1035
C&Co.™ 1034
C&Co.™ 1033
C&Co.™ 1032
C&Co.™ 1031
C&Co.™ 1030
C&Co.™ 1029
C&Co.™ 1028
C&Co.™ 1027
C&Co.™ 1026
C&Co.™ 1025
C&Co.™ 1024
C&Co.™ 1023
C&Co.™ 1022
C&Co.™ 1021
C&Co.™ 1020
C&Co.™ 1019
C&Co.™ 1021
C&Co.™ 1020
C&Co.™ 1019
C&Co.™ 1018
2007-03-08
C&Co.™ 1017
C&Co.™ 1016
C&Co.™ 1015
C&Co.™ 1014
C&Co.™ 1013
C&Co.™ 1012
C&Co.™ 1011
C&Co.™ 1010
C&Co.™ 1009
C&Co.™ 1008
C&Co.™ 1007
C&Co.™ 1006
C&Co.™ 1005
C&Co.™ 1004
C&Co.™ 1003
2007-03-06
C&Co.™ 1002
C&Co.™ 1001
C&Co.™ 1000
C&Co.™ 0999
C&Co.™ 0998
C&Co.™ 0997
C&Co.™ 0996
C&Co.™ 0995
C&Co.™ 0994
C&Co.™ 0993
C&Co.™ 0992
C&Co.™ 0991
C&Co.™ 0990
C&Co.™ 0989
C&Co.™ 0988
C&Co.™ 0987
C&Co.™ 0986
C&Co.™ 0985
C&Co.™ 0984
C&Co.™ 0983
C&Co.™ 0982
C&Co.™ 0981
C&Co.™ 0980
C&Co.™ 0979
C&Co.™ 0978
C&Co.™ 0977
C&Co.™ 0976
2007-03-02
C&Co.™ 0975
C&Co.™ 0974
C&Co.™ 0973
C&Co.™ 0972
C&Co.™ 0971
C&Co.™ 0970
C&Co.™ 0969
C&Co.™ 0968
C&Co.™ 0967
C&Co.™ 0966
C&Co.™ 0965
C&Co.™ 0964
C&Co.™ 0963
C&Co.™ 0962
C&Co.™ 0961
C&Co.™ 0960
C&Co.™ 0959
C&Co.™ 0958
C&Co.™ 0957
Inne
forum
kontakt
bannery
download
logowanie
rekomenduj nas
Menu u¿ytkownika
Nie masz jeszcze konta? Moesz sobie zaoy!
subskrypcja
informacje o zmianach na twój mail!
Artykuy > Lokalne epizody biograficzne > Lech Wierusz

Opty.info
Andrzej Medyñski

Lech Wierusz (18.04.1917 r. - 18.12.1987 r.)

Urodzi³ siê 18 kwietnia 1917 r. w Dolsku ko³o ¦remu, d. woj. poznañskie, w sze¶cioosobowej rodzinie inteligenckiej. Ojciec Antoni by³ lekarzem internist±, matka z Rajewskich nauczycielk±. Kiedy Leszek mia³ dwa latka, rodzice przeprowadzili siê do Poznania. Tam te¿ rozpoczyna sw± podstawow± edukacjê. Szczególnie uzdolniony by³ w przedmiotach humanistycznych, posiada³ tak¿e smyka³kê do majsterkowania. Po ukoñczeniu gimnazjum im. A. Mickiewicza rozpocz±³ studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznañskiego. Wybuch drugiej wojny ¶wiatowej i utrata pañstwowo¶ci oddalaj± na piêæ lat mo¿liwo¶æ uzyskania dyplomu lekarskiego. Pracowa³ w tym czasie w charakterze lekarza pomocniczego w b. Klinice Ortopedycznej pod kierunkiem dr A. Maciejewskiego.

W maju 1945 r. uzyska³ upragniony tytu³ lekarza medycyny. Od.1 lutego 1946r. rozpocz±³ pracê na stanowisku st. asystenta, w kierowanej przez prof. dr Wiktora Degê klinice ortopedycznej. Tam da³ siê poznaæ jako uzdolniony klinicysta i bardzo zrêczny operator.

Przedmiotem jego naukowych zainteresowañ by³a problematyka zachorowañ dzieci na poliomyelitis oraz zagadnienia zaopatrzenia inwalidów w protezy, aparaty i gorsety.

W tym te¿ czasie pe³ni³ funkcjê zastêpcy dyrektora Dzia³u Naukowo-Do¶wiadczalnego Wytwórni Protez. W 1949 r. uzyska³ stopieñ naukowy doktora medycyny.

15 lipca 1951 r. zosta³ oddelegowany do pracy w ¶wiebodziñskim Zak³adzie Leczniczo-Wychowawczym dla Dzieci Kalekich. Pocz±tkowo pe³ni³ obowi±zki dyrektora placówki po chorym dr Le¶kiewiczu, by potem przej±æ obowi±zki dyrektora naczelnego zak³adu. Na stanowisku tym , z przerw± oko³o jednoroczn±, pozosta³ do czasu przej¶cia na emeryturê w kwietniu 1982r.

W okresie od lipca 1955r. do sierpnia 1956r. pracowa³ jako lekarz ortopeda i zastêpca dyrektora IV ekipy polskich lekarzy w Szpitalu Klinicznym w Hamhynie ( Korea ).

Jako uczeñ prof. Wiktora Degi móg³ w Poznaniu zrobiæ karierê. Zdecydowa³ siê mieszkaæ w ma³ym mie¶cie i dyrektorowaæ Zak³adowi bez renomy, urz±dzeñ medycznych i wyszkolonej kadry. W krótkim czasie przebudowa³ zak³ad , wyposa¿y³ w sprzêt i instrumenty salê operacyjn±. Zadba³ o pomoce rehabilitacyjne dla dzieci, którym zapewni³ nie tylko leczenie, lecz tak¿e regularn± naukê w przyzak³adowej szkole podstawowej i ¶redniej. Zorganizowa³ o¶rodek wszechstronny w leczeniu zamkniêtym, z przychodni± i laboratorium, z w³asnymi warsztatami i protezowni±. Wprowadzi³ nowatorskie metody oprotezowania koñczyn, opracowa³ i wdro¿y³ oryginalne techniki leczenia operacyjnego bocznych skrzywieñ krêgos³upa, bêd±ce udoskonaleniem metody Harringtona, ³±cznie z zestawem instrumentów chirurgicznych i specjalistycznym sto³em do zak³adania gorsetów gipsowych.

Lech Wierusz
Lech Wierusz przy ³ó¿kach pooperacyjnych pacjentek

Utrzymywa³ kontakty z wieloma o¶rodkami w ¶wiecie, odby³ szereg sta¿y naukowych i wizyt, bra³ udzia³ w wielu kongresach i zjazdach. By³ wspó³twórc± polskiej szko³y rehabilitacji ortopedycznej.

Doktor by³ humanist±, którego postawa przypomina ludzi renasansu. Zaanga¿owa³ siê w ¶wiebodziñskie ¿ycie kulturalne, bywa³ na plenerach malarskich, by³ wielkim znawc± i mi³o¶nikiem muzyki powa¿nej, pod jego auspicjami powsta³ w podziemiach zamku Klub S³u¿by Zdrowia "Medyk". W latach 1968 - 1984 by³ wspó³za³o¿ycielem i Prezesem Towarzystwa Przyjació³ Ziemi ¦wiebodziñskiej. Filmowiec amator, wspó³twórca Amatorskiego Klubu Filmowego "Lubusz".

Lech Wierusz
Lech Wierusz na sanatoryjnej promenadzie - tak w latach siedemdziesi±tych wygl±da³o zaplecze sanatorium

Uprawia³ amatorsko szereg sportów: ¿eglarstwo, p³ywanie, narciarstwo. By³ kolekcjonerem dzie³ sztuki. Wyró¿niony wieloma odznaczeniami i tytu³ami: m.in. Orderem Budowniczy Polski Ludowej, wybrany wielokrotnie Lubuszaninem Roku, oraz og³oszony ¦wiebodzinianinem 40 - lecia.

Zmar³ po d³ugiej i ciê¿kiej chorobie 18 grudnia 1987 roku.


Gustaw £apszañski i Zenon Piszczyñski
Pamiêæ o Doktorze

Na miesi±c przed ¶mierci± pojawili siê w Jego mieszkaniu dwaj egzotyczni go¶cie. Byli to profesor Li-N-Ku z Instytutu Ortopedii i Traumatologii w Phenianie oraz jego asystent. Ciê¿ko chory Doktor z utraconym wzrokiem nie by³ w stanie rozpoznaæ w sêdziwym Koreañczyku dawnego przyjaciela z okresu swojej pracy w Hamhynie. Od tamtej pory minê³o 31 lat. Oczami swojej ¿ony, Zuzanny, zobaczy³ go pochylonego nad swoim ³ó¿kiem. Up³ywaj±cy czas bywa bezwzglêdny dla kondycji cz³owieka. Porównanie si³ witalnych dwóch przyjació³ wypad³o na niekorzy¶æ Doktora. M³odszy o rok profesor Li by³ wci±¿ czynny zawodowo i podró¿owa³ po Europie w celach naukowych. Przywióz³ wyci±g herbaciany z korzenia ¿eñ-szeñ. Doktor wzruszy³ siê tym dowodem pamiêci, przyobieca³ przyjacielowi wypijaæ codziennie herbatê ¿eñszeniow± i powróciæ do zdrowia. Wiara azjaty w cudown± moc leku mo¿e poprawiæ samopoczucie chorego. Doktor z o¿ywieniem s³ucha³ koreañskiej opowie¶ci profesora. Przypomnia³ sobie niektóre szczegó³y z pobytu w tym kraju.

Przebywa³ w Korei w latach 1955/56 jako konsultant III Kliniki Chirurgicznej w Hamhynie. Kraj by³ wówczas w trudnym okresie odbudowy zniszczeñ po wojnie z Amerykanami. Polski lekarz ratowa³ Koreañczyków z wojennego kalectwa. W³a¶nie tam, w tym odleg³ym kraju, dwie wrodzone cechy Doktora, pracowito¶æ i cierpliwo¶æ, zjedna³y Mu dozgonnych przyjació³. Wyjecha³ stamt±d pozostawiaj±c po sobie trwa³± pamiêæ w ludziach.

Okres koreañski by³ w ¿yciu Doktora jednak tylko dwuletnim epizodem. Tak jak wszystkie Jego liczne podró¿e po ¶wiecie. Wyje¿d¿a³ i przyje¿d¿a³.; By³ przekroczeniem progu, jak sam mawia³. Od 1951 roku zacz±³ siê w Jego ¿yciu najd³u¿szy epizod ¶wiebodziñski, który trwa³ do koñca Jego dni. Przyjecha³ do ówczesnego Zak³adu Leczniczo - Wychowawczego dla Dzieci Kalekich w ¦wiebodzinie na zastêpstwo po chorym dr Le¶kiewiczu. Pozosta³. Jako uczeñ profesora Wiktora Degi móg³ w Poznaniu zrobiæ karierê. Zdecydowa³ siê mieszkaæ w prowincjonalnym mie¶cie i dyrektorowaæ ma³emu Zak³adowi bez renomy, urz±dzeñ medycznych, wyszkolonej kadry. W krótkim stosunkowo okresie czasu zmodernizowa³ oddzia³y lecznicze, przygotowa³ blok operacyjny do wykonania pierwszej operacji, urz±dzi³ gabinet hydroterapeutyczny. Nie oszczêdza³ siê, choæ ju¿ wówczas astma p³uc dawa³a siê Mu we znaki. Pamiêtaj± Go wspó³pracownicy jak wraz ze wszystkimi wywozi³ gruz na taczkach z remontowanych gabinetów, jak w przyzak³adowym klubie oczyszcza³ z tynku ceglane sklepienie ³ukowe. Uczy³ wszystkich pracowito¶ci i cierpliwo¶ci, bo to mia³ zakodowane w sobie od najm³odszych lat. Te dwie zalety pomog³y Mu w Korei i pozwoli³y na osi±gniêcie sukcesu w ¦wiebodzinie.

Jest pamiêæ w ludziach o Doktorze bardzo ró¿norodna. Jedni przypominaj± sobie dokonania wielkie, pomnikowe, inni jakie¶ b³ahe szczegó³y. ¯ycie cz³owieka sk³ada siê z detali. Rozmawiamy o nich, wspominamy wydarzenia, które nie zosta³y i byæ mo¿e , nie zostan± nigdy zapisane w anna³ach dla potomnych. Pozostan± osobistymi wspomnieniami o Doktorze. Wyjête s± z naszej pamiêci jak poszczególne sekwencje z biograficznego filmu. Kto¶ opowiada o przyzwyczajeniach Doktora do bardzo mocnej herbaty. Kto¶ inny mówi o pewnej kobiecie, która przynios³a Doktorowi dwie wyt³aczanki kurzych jaj jako dowód wdziêczno¶ci za wyleczenie dziecka. Doktor taszcz±c owe jajka przed sob± wszed³ do pokoju pielêgniarek, pytaj±c o aktualna cenê, bowiem postanowi³ zap³aciæ kobiecie za towar. Kto¶ jeszcze inny wspomina muzyczne predyspozycje Doktora. Otó¿ z okazji przeró¿nych zjazdów ortopedów w czasie przerw miêdzy obradami Doktor lubi³ popisaæ siê gr± na pianinie. W "¿elaznym" repertuarze by³a "La comparsita". Tak wiêc odbr±zawiamy postaæ Doktora, wspominamy Jego zwyczajne ludzkie wady, oryginalne przyzwyczajenia. Dziêki temu staje siê jakby bli¿szy wszystkim.

Taka jest w³a¶nie pamiêæ tych, w¶ród których ¿y³ i pracowa³.

Odskoczni± od trudnych bez w±tpienia spraw medycznych by³a na pewno spo³eczna dzia³alno¶æ kulturalna Doktora. Prezesowa³ prze wiele lat Towarzystwu Przyjació³ Ziemi ¦wiebodziñskiej, pó¼niej udziela³ siê w PRON-ie. Dziêki Niemu Towarzystwo dokona³o trwa³ych przeobra¿eñ kulturowych w mie¶cie. Powsta³ ¿ywy ruch regionalny na bazie istniej±cych ju¿ tu tradycji amatorskiej twórczo¶ci. Ba , Doktor by³ tak¿e twórc±. Z powodzeniem krêci³ filmy w amatorskim klubie "Lubusz". By³ spo³eczn± instytucj± dzia³añ kulturalnych, mecenasem i autorytetem ¶wiebodziñskich spo³eczników. Nagradzany bywa³ wielokrotnie za swoj± dzia³alno¶æ. M. in. w 1971 roku Lubusk± Nagrod± Kulturaln± oraz w 1981 roku Nagrod± za szczególne zas³ugi w rozwoju kultury i nauki na ¦rodkowym Nadodrzu. Posiada³ tak¿e odznakê Zas³u¿onego Dzia³acza Kultury i plakietkê Winiarki otrzyman± od redakcji "Nadodrza".

Najbardziej jednak wa¿kie dowody uznania otrzyma³ za prace w zakresie medycyny. Opracowane przez niego instrumentaria leczenia operacyjnego skoliozy zdumiewa³y ca³y ¶wiat lekarski. Maleñki ¦wiebodzin sta³ siê istn± metropoli± ¶wiatowej chirurgii ortopedycznej. W wydanym przez Interpress informatorze "Kto jest kto w polskiej medycynie" zawarta jest d³uga lista odznaczeñ. Przypomnijmy tylko niektóre: Order Budowniczych Polski Ludowej, Krzy¿ Oficerski i Kawalerski, Z³oty Krzy¿ Zas³ugi, Medal 10-lecia, 30-lecia i 40-lecia Polski Ludowej, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Sztandar Pañstwowy III klasy przyznany przez Koreañsk± Republikê Ludowo Demokratyczn±. Wielka szkoda, ¿e w tej doborowej kolekcji nagród i odznaczeñ zabrak³o Orderu U¶miechu przyznawanego przez dzieci. Zas³u¿y³ sobie przecie¿ jako lekarz i wychowawca.

Wspomnienie postaci Doktora w zestawieniu z dzieæmi nabiera szczególnego wymiaru. Dla nich po¶wiêci³ swoje umiejêtno¶ci i si³y. Przez ¶wiebodziñski Zak³ad przewinê³o siê wiele kalekich dzieci. Po Heine-Medina, po wypadkach, z wrodzonymi wadami koñczyn, ze skolioz±. Wykona³ tysi±ce zabiegów operacyjnych. Ilu zoperowanym dzieciom przywróci³ u¶miech na twarzy? Ilu wróci³o do normalnego ¿ycia? Mieszkaj± gdzie¶ w Polsce. Raz na jaki¶ czas zje¿d¿aj± siê do ¦wiebodzina, ¿eby spotkaæ siê ze swoimi kolegami i lekarzami. Za ka¿dym razem wita ich u¶miechniêta i ¿yczliwa twarz Doktora. Jeden z nich, obecnie in¿ynier z Warszawy, wyg³osi³ przejmuj±ce przemówienie nad trumn± Doktora. S³owa s± zbyt ma³o pojemne, by zawrzeæ w nich wielk± wdziêczno¶æ i wielki ¿al po odchodz±cym Lekarzu. Pozostaje pusta przestrzeñ po Cz³owieku, któr± zape³niæ siê nie da. Tak mówi³ by³y pacjent Doktora.

Mia³ 70 lat, kiedy dosiêg³a Go ciê¿ka choroba. Przedtem dokucza³y Mu dolegliwo¶ci astmatyczne. Utraci³ wzrok, mo¿liwo¶æ ruchu. Le¿a³ i s³ucha³ muzyki. Przes³uchiwa³ wielokrotnie swój ulubiony 21 koncert C-Dur Mozarta. ¯ona Zuzanna czyta³a ulubione ksi±¿ki. Odwiedzali Go byli wspó³pracownicy. Przynosili kwiaty, które zawsze lubi³. Pyta³ o sprawy zawodowe i o ludzi. Chcia³ ¿yæ ¿yciem Zak³adu. Zmar³ 18 grudnia 1987 roku.



komentarz[0] |

© 2001-2012 by Robert Ziach C&Co. A.G.™ ® 2012 by Schwiebus.pl
Wszelkie prawa zastrzeone.

0.019 | powered by jPORTAL 2