|
|||
|
:: Spacer z cieniami Wiadomo¶æ dodana przez: schwiebu (2006-01-09 15:22:30)
Wanda Kociêcka odbywa istotnie spacer z cieniami bliskich nieobecnych. Posuwa siê niespiesznie, niczym uczniowie w s³ynnej arystotelesowskiej szkole perypatetyków. Wêdruje realnymi drogami powojennej rzeczywisto¶ci, ale za jej plecami krok w krok pod±¿a ziemia serdecznie znajoma, minione krajobrazy, zdarzenia i ludzie. Narratorka jest tu i tam jednocze¶nie. Przenikaj± siê zdarzenia, splataj± w±tki, pamiêæ podsuwa obrazy z przesz³o¶ci osadzone w realiach dnia dzisiejszego. Czytaj±c tê ksi±¿kê u¶wiadamiamy sobie, i¿ jak poucza³ ¶wiêty Augustyn, przesz³o¶æ, tera¼niejszo¶æ i przysz³o¶æ nie istniej± osobno, ale pozostaj± splecione w jeden wêze³. Z okazji Tygodnia Bibliotek i Dni ¦wiebodzina przypadaj±cych w maju br. Biblioteka Publiczna w ¦wiebodzinie organizuje spotkanie autorskie z Wand± Kociêck±. Wanda Kociêcka urodzi³a siê na Kresach Wschodnich, w pobli¿u Naroczy. Prze¿y³a tam czas II wojny ¶wiatowej. Po jej zakoñczeniu przesiedlona wraz z rodzin± na Ziemie Odzyskane mieszka³a w ¦wiebodzinie, a nastêpnie w Poznaniu. Tam ukoñczy³a medycynê, jest profesorem zw. dr hab chorób zaka¼nych. Obecnie przebywa na emeryturze. Wyda³a ostatnio ksi±¿kê zatytu³owan¿ "Spacer z cieniami, czyli historia bez zakoñczenia", w której opisuje dzieje przesiedlenia.
Spotkanie odbêdzie siê w ¶rodê 10-go maja 2006 roku, o godzinie 17.00 w filii bibliotecznej na osiedlu £u¿yckim 39 (pawilon ¦wiebodziñskiej Spó³dzielni Mieszkaniowej). Wszystkim, którym odebrano wszystkoWanda Kociêcka ma ju¿ swoich sta³ych Czytelników. Pierwsza jej ksi±¿ka „Oddajcie mi ¦wiêtego Miko³aja. Wspomnienia z dzieciñstwa na Kresach Wschodnich” (wydawnictwo literackie „Parnas” Poznañ 1993, „W drodze" Poznañ 1999), rekomendowana przez Tadeusza Konwickiego, szybko znik³a z pó³ek ksiêgarskich i spotka³a siê z uznaniem krytyki literackiej. Docenili j± tak¿e Czytelnicy. Warto podkre¶liæ ukryty wymiar tej ksi±¿ki, w której Wanda Kociêcka staje siê niezwykle wra¿liw± wyrazicielk± do¶wiadczeñ zbiorowych, przemawiaj±c w imieniu tego pokolenia mieszkañców Wileñszczyzny, którego dzieciñstwo przypad³o na lata drugiej wojny ¶wiatowej. To by³o bolesne wspólne do¶wiadczenie wielu narodów zamieszkuj±cych ziemie tej czê¶ci Rzeczypospolitej - Polaków, Tatarów, ¯ydów, Karaimów, Bia³orusinów, Rosjan. Autorka dziejowy kataklizm postrzega³a oczami dziecka nie zawsze w swojej dzieciêcej szczero¶ci i otwarto¶ci rozumiej±c to, co dzia³o siê na jej oczach. Dzi¶ oddaje do r±k Czytelników kolejn± ksi±¿kê „Spacer z cieniami, czyli historia bez zakoñczenia”, ¶wietnie napisan±, bardzo osobist± i rzeczywi¶cie „bez koñca”, bo ten „koniec” dokona siê wraz z koñcem ziemskiej wêdrówki Autorki i jej podobnym rodakom, którzy w Kresów Wschodnich wyszli, pod±¿aj±c za Polsk±, za jej poja³tañskimi granicami. Oni wszyscy zakorzenieni w tej ¿yciodajnej i warto¶ciotwórczej ziemi, gdzie mieszkali od pokoleñ, gdzie niebo by³o dla nich bardziej b³êkitne ni¿ gdziekolwiek indziej, a sukienka Ostrobramskiej bardziej z³ocista, do¶wiadczyli, wyrokiem historii, bolesnego dramatu wykorzenienia. O ich losach zdecydowa³a historia, nie oni sami. Pod±¿aj±c za Polsk± w repatriacyjnych wagonach wie¼li nie tylko kufry i skrzynie, ale tak¿e baga¿ duchowy - ciê¿ki i bolesny. Pamiêæ podsuwa³a utracone krajobrazy, zapachy, d¼wiêki, bliskie sercu i mi³e dla ucha intonacje i za¶piewy, szczegó³y architektoniczne znajomych budowli. W takt turkotu kó³ repatrianckiego poci±gu oddala³a siê ta ¶wiêta ziemia, na której pierwszy raz zdumia³o siê i zachwyci³o serce dziecka. Wêdrowa³o za nimi wojenne dzieciñstwo spêdzone na Kresach Wschodnich w dramatycznych warunkach wojennych, do którego mieli dorastaæ po latach. Ono uformowa³o wra¿liw± psychikê dziecka zostawiaj±c ¶lady na cale doros³e ¿ycie. Pierwsz± ksi±¿kê Wanda Kociêcka zadedykowa³a „Wszystkim, którym odebrano dzieciñstwo”, najnowsz± „Wszystkim, którym odebrano Ojczyzny”. A zatem, obydwie s± adresowane do tych wszystkich, którym odebrano wszystko. Kto traci sw± ma³± ojczyznê i mo¿liwo¶æ realnego powrotu do niej, traci spokój, wewnêtrzn± si³ê, poczucie w³asnej warto¶ci. Nie mo¿e wci±¿ na nowo odradzaæ siê „u ¼ród³a”, gdzie powraca tylko w drodze imaginacji i wspomnieñ, by koiæ poranion± duszê. W ostatniej ksi±¿ce Wanda Kociêcka odbywa istotnie spacer z cieniami bliskich nieobecnych. Posuwa siê niespiesznie, niczym uczniowie w s³ynnej arystotelesowskiej szkole perypatetyków. Wêdruje realnymi drogami powojennej rzeczywisto¶ci, ale za jej plecami krok w krok pod±¿a ziemia serdecznie znajoma, minione krajobrazy, zdarzenia i ludzie. Narratorka jest tu i tam jednocze¶nie. Przenikaj± siê zdarzenia, splataj± w±tki, pamiêæ podsuwa obrazy z przesz³o¶ci osadzone w realiach dnia dzisiejszego. Czytaj±c tê ksi±¿kê u¶wiadamiamy sobie, i¿ jak poucza³ ¶wiêty Augustyn, przesz³o¶æ, tera¼niejszo¶æ i przysz³o¶æ nie istniej± osobno, ale pozostaj± splecione w jeden wêze³.
prof. dr hab. Teresa Zaniewska
Od siebie napiszê, ¿e powojenne dzieje zwi±za³y autorkê ksi±¿ki w³asnie ze ¦wiebodzinem. Realia miasta z roku 1945 i 1946 przywo³ywane s± jako t³o wydarzeñ z ¿ycia Pani Wandy.
Niewiele dostêpnych jest wspomnieñ z tamtego okresu tak ¶ci¶le przylegajacych do naszego miasta, warto wiêc chocia¿by z tego powodu siêgn±æ po tê lakturê.
Robert Ziach
Oddajcie mi ¦wiêtego Miko³ajaW ¶rodê 10 maja 2006 r. w Filii nr 1 Biblioteki Publicznej w ¦wiebodzinie na Osiedlu £u¿yckim, mia³o miejsce spotkanie autorskie z Wand± Kociêck±. Odby³o siê ono z okazji Tygodnia Bibliotek oraz Dni ¦wiebodzina. Autorka urodzi³a siê w Naroczy na Kresach Wschodnich, na dalekiej Wileñszczy¼nie, gdzie spêdzi³a okres II wojny ¶wiatowej. W³asne prze¿ycia z dzieciñstwa, które przypad³y na czas wojny zrelacjonowa³a w ksi±¿ce "Oddajcie mi ¦wiêtego Miko³aja" (1991 r.) Po wojnie zosta³a przesiedlona na Ziemie Odzyskane i tak trafi³a do ¦wiebodzina, gdzie zamieszka³a wraz z rodzin±. Swoje wspomnienia z tego okresu opisa³a w ksi±¿ce "Spacer z cieniami" (2005 r.), a w tym roku uka¿e siê jej najnowsza ksi±¿ka "Podró¿ z Europ± w sercu". Studia medyczne skoñczy³a w Akademii Medycznej w Poznaniu. Pracowa³a jako lekarz - klinicysta w Klinice Chorób Paso¿ytniczych i Tropikalnych Instytutu Mikrobiologii i Chorób Zaka¼nych AM w Poznaniu. Obecnie przebywa na emeryturze. Na spotkanie do biblioteki przysz³y dawne kole¿anki i koledzy z "Liceum Ogólnokszta³c±cego" w ¦wiebodzinie, cz³onkowie "Zwi±zku Kresowiaków" oraz m³odzie¿. Spotkanie to poprowadzi³a Hanna Serewa. Autorka na spotkaniu czyta³a fragmenty ksi±¿ek, czym na pewno wzbudzi³a zainteresowanie w¶ród przyby³ych i tym samym zachêci³a do przeczytania ich. Odpowiada³a tak¿e na pytania, które pada³y od s³uchaczy oraz prowadz±cej spotkanie. Autorka pamiêta jak dorasta³a i uczy³a siê w tutejszym Liceum Ogólnokszta³c±cym. Nauczyciele wymagali wiele od swych uczniów. Du¿o wtedy uczy³o siê na pamiêæ, gdy¿ ona te¿ potrzebuje gimnastyki. Jeszcze na spotkaniu Kociêcka zarecytowa³a "Redutê Ordona" w taki sposób, ¿e wygra³aby niejeden konkurs recytatorski. Z smutkiem wspomina³a swoje miasto rodzinne Kobylnik, gdzie mieszka³a przed wybuchem II wojny ¶wiatowej. W tym miasteczku mieszka³y ró¿ne narodowo¶ci Tatarzy, Bia³orusini, ¯ydzi, Arianie, a do tego na jednej ulicy znajdowa³ i Ko¶ció³ katolicki, Synagoga, Meczet i jako¶ wszyscy ¿yli w zgodzie, nikt do nikogo nie pa³a³ nienawi¶ci± tylko dlatego, ¿e innej jest narodowo¶ci. Zdaniem autorki te wiêzy i szacunek do innych nacji zniszczy³a wojna, wywar³a ona naprawdê wielkie spustoszenia w ¿yciu tylu ludzi, zmieni³a ich nastawienie do ¿ycia i to wszystko dlatego, ¿e tak zdecydowano na górze. Na koniec z rado¶ci± autorka podpisywa³a swoje ksi±¿ki umieszczaj±c w nich dedykacje wraz z autografem. Pisarka o sobie: - Jakie ma Pani hobby? - Zajmuje mnie przede wszystkim literatura, w szczególno¶ci czytam wszystko, co dotyczy okresu II wojny ¶wiatowej, lubiê tak¿e pos³uchaæ muzyki klasycznej. Wolny czas po¶wiêcam równie¿ na kontakt z przyrod±. Muszê powiedzieæ, ¿e moim ulubionym drzewem jest sosna, dla mnie nie ma piêkniejszego drzewa. - Jakie by³y Pani odczucia w czasie wojny? - Przede wszystkim beznadziejno¶æ zaistnia³ej sytuacji, w jakiej siê znalaz³am, ja i inni ludzie. To, ¿e tak brutalnie oderwano nas od korzeni i skazano na tu³aczkê, strach, g³ód oraz walkê ka¿dego dnia o byt. Musia³am znale¼æ w sobie do¶æ si³y, aby to wszystko przej¶æ i tê si³ê dawa³ mi mój dom rodzinny. Z niego wynios³am wiele warto¶ci potrzebnych do ¿ycia. - Czy nie chcia³by Pani znowu zamieszkaæ w ¦wiebodzinie? - Chyba nie, choæ ile razy tu przyje¿d¿am to ze wzruszeniem witam dworzec ¶wiebodziñski. Jednak mam te¿ i z³e wspomnienia z tego miasta. Jako¶ nie umia³am tu zapu¶ciæ swoich korzeni, czu³am siê przez ca³y czas na tych ziemiach obco. Do tego bardzo brakowa³o mi tej wieloró¿no¶ci kulturalnej, do jakiej siê przyzwyczai³am siê w swoim miasteczku.
apa
![]() adres tej wiadomo¶ci: www.schwiebus.pl/news.php?id=32 |