|
|||
|
:: Co z tym "wa³em"? Wiadomo¶æ dodana przez: schwiebu (2005-09-21 20:05:35) Wielki ruch nam siê zrobi³ w lokalnym ¶wiecie wydawniczo - prasowym. Nie uwa¿am tego zjawiska za co¶ z³ego, ale ¿a³ujê, ¿e wszystkim wydawcom tak bardzo jest ze sob± nie po drodze. ¯al to oczywi¶cie czysto praktyczny, bo zamiast za trzema, czterema gazetami teraz bêdê musia³ biegaæ a¿ za piêcioma tytu³ami lokalnej prasy. Do szacownego grona lokalnych tytu³ów: "Dzieñ za Dniem", "¦wiebodziñskiej Gazety Powiatowej" i "Okolic Najbli¿szych" próbuj± do³±czyæ nowe (na razie bezp³atne) czasopisma: "¦wiebodziñski Kurier Lokalny" i najm³odsze z nich wszystkich "Fakty ¦wiebodziñskie". Czego nale¿a³oby ¿yczyæ tym najm³odszym? A choæby mo¿liwo¶ci obchodzenia takiego jubileuszu, jaki obchodzi nasz tygodnik "Dzieñ za Dniem" - dzi¶ (21/09/2005) ukaza³o siê wydanie o numerze 200!! Gratulujê i bêdê Wam kibicowa³ do numeru tysiêcznego.
Jakby nie patrzeæ na te wszystkie tytu³y, to s± one wspólnie jedn± wielk± kronik± tego miasta, zapisem jego bie¿±cej historii, ¼ród³em informacji dla przysz³ych pokoleñ.
Jak nas, wspó³czesnych mieszkañców ¦wiebodzina bêd± postrzegaæ za tych 50, 100 lat? Oby nie jako tych, którzy potrafili ¶licznie pisaæ, a nie potrafili troszczyæ siê o swoj± ma³± Ojczyznê.
Bo pomys³y mamy przednie, ale pó¼niej na czym¶ wytracamy pêd i szybko rezygnujemy z ich realizacji. W 199 numerze tygodnika "Dzieñ za Dniem" Pan Kazimierz Gancewski
podsuwa nam moim zdaniem bardzo ciekaw± propozycjê utworzenia ci±gu spacerowego, oazy zieleni w samym ¶rodku miasta (artyku³ zamieszczam poni¿ej). Trakt ten mia³by siê u³o¿yæ w niecce fosy miejskiej
w cieniu murów obronnych.
Pomys³ genialny, a problemy z jego wcieleniem byæ mo¿e jeszcze "genialniejsze" - chocia¿ mo¿e siê okazaæ, ¿e nie bêdzie z tym ¿adnych problemów. Na pewno warto podej¶æ do tego pomys³u na powa¿nie. Przeanalizowaæ kwestiê w³asno¶ci tych gruntów, bezpieczeñstwa zaplecza banków, mo¿liwo¶ci monitorowania bezpieczeñstwa ludzi w takim miejscu - ale z pewno¶ci± warto rozmawiaæ o tym nowym pomy¶le. Ale warto te¿ pamiêtaæ o starych problemach jakie tocz± nasze miasto. Od ilu to ju¿ lat mowa jest o ratowaniu Ratusza, rewitalizacji starówki, o przywróceniu jej uroku poprzez przebudowê/zabudowê/zas³oniêcie elewacji tych koszmarnych bloków wybudowanych w ci±gu starego miasta. W dziale artyku³ów Wokó³ ratusza zebra³em prasowe informacje o tym, jak± klêskê ponios³o nasze miasto i my sami w tym temacie. Nie wierzê, ¿eby ¦wiebodzin sta³ siê prê¿nym i bogatym miastem przemys³owym. Bêd± siê tu pojawia³y liczne inwestycje gospodarcze, ale na trwa³e w rozwoju miasta mo¿e pomóc przede wszystkim turystyka. To miasto musi przyci±gaæ czym¶ do siebie a nie odstraszaæ. Walory okolic najbli¿szych naszego powiatu s± niewyczerpanym ¼ród³em pomys³ów na przyci±ganie do nas turystów. Robi to £agów, radzi sobie z tym Lubrza, Boryszyn, Parady¿. Dlaczego nie zintegrowaæ i zapanowaæ nad tym wszystkim? Czy¿by skoñczy³y siê naszym w³odarzom pomys³y, zatraci³y idee, zatar³y wizje... szkoda.
Dzieñ za Dniem
Wydanie 36 [199] z dnia 14 wrze¶nia 2005 r. ¦wiebodzin. Mamy szansê na trakt spacerowy w centrum! Podwale w ¦wiebodzinie? Podwale to ulica za wa³em obronnym. Czêsto ulega³a zniszczeniu przez naje¼d¼ców, czy te¿ obroñców (!), którzy w ten sposób ods³aniali sobie widok na atakuj±cych. Do dzi¶ Podwale cieszy oko turysty w Krakowie i Warszawie. Spróbujmy zatem i my spojrzeæ na podwale ¶wiebodziñskie. Naj³atwiej mo¿na to uczyniæ spaceruj±c ulic± ... Wa³ow±. Najwiêksze schody w mie¶cie znajduj± siê przy ul. G³ogowskiej. Przechodzimy obok nie wiedz±c, ¿e w miejscu, gdzie niegdy¶ sta³a brama g³ogowska, jest szerokie zej¶cie do dawnej fosy. Przez kratê przy BZ WBK lub szlaban parkingu PKO BP spojrzeæ mo¿emy na jedyn± zachowan± basztê - pacho³ków miejskich. Dalej mamy plac zabaw okolony trzema p³otami Zaplecze budynku szkolnego koñczy siê murem o który oparty jest ¶mietnik s±siedniej posesji. Dom ten odgrodzony jest od zespo³u boisk rachityczn± siatk± na k±towniku. Plac SOSW zamyka mur zwieñczony jezdni±, nad którym sta³a niegdy¶ Brama Nowa. Po drugiej stronie najnajwiêkszy teren zieleni w centrum zamyka budynek by³ego muzeum (sklepy i hurtownia ogrodnicza).
A gdyby tak: otworzyæ bramê przy BZ WBK, udostêpniæ schody dla wózków, usun±æ betonowy p³ot na zapleczu Wydzia³u Ksi±g Wieczystych SR, pomniejszyæ parking za PKO BP i po³±czyæ ul. G³ogowsk± z placem zabaw d. ¿³obka na ul. Wa³owej. Zatem - ciekawe i ambitne wyzwanie dla gospodarzy grodu. W ubieg³± ¶rodê, w warszawskiej galerii Rempex, licytowano XVI wieczny plan ¦wiebodzina (reprodukcja u do³u strony). Mimo przystêpnej (wg galerii) ceny wywo³awczej (poz. kat. 119 - 3.000 z³) kolorowany miedzioryt w formacie 34 x 46 cm nie znalaz³ nabywcy. Dzisiejsza zabudowa ¶cis³ego centrum miasta jest prawie wiernym odwzorowaniem uliczek Swybuschina. Opisy ulic i punktów topograficznych, których sporz±dzeniem zajêli siê nieod¿a³owani nauczyciele j. niemieckiego ¦P Jan Sobociñski i W³odzimierz Zarzycki, s± ciekawym przyczynkiem do historii grodu.
Szczegó³owe koleje losów niektórych zak±tków ¦wiebodzina zamie¶ci³ Wies³aw Zdanowicz w wydanym przez siebie (wyd.II,2003) Kalendarium dziejów ¦wiebodzina i okolic do roku 1945.
W Muzeum Regionalnym mo¿na kupiæ kopie w/w miedziorytu wykonane przez zak³ad graficzny PT Druk, któremu powierzono reprodukcjê. Wiemy równie¿, ¿e oryginalna karta planu znajduje siê w zbiorach Muzeum dziêki hojno¶ci sponsorów: El¿biety i Rene Primus - w³a¶cicieli "INTERMARCHE" w ¦wiebodzinie. Mo¿e kto¶ ze ¦wiebodzinian zdecyduje siê na zakup prawdziwej, niebanalnej, interesuj±cej ozdoby ka¿dego gabinetu, a jeszcze lepiej - ogólnodostêpnego hallu.
Kazimierz Gancewski
Komentarze mile widziane. Kontynuacjê tematu... mo¿e z innej strony podj±³ dziennikarz tygodnika "Dzieñ za Dniem" Artur Judkowiak w rozmowie z historykiem, Tomaszem Mo¿ejko. Choæ rozmowa toczy³a siê wokó³ maria¿u walorów turystycznych, historycznych i gospodarczych naszego regionu, to w tonie rozmowy da siê odczuæ akcenty w³a¶nie rozpoczynaj±cej siê kampanii wyborczej... samorz±dowej kampanii wyborczej. Ciekawe dok±d bli¿ej Panu Tomaszowi? Do urzêdu Starosty czy Burmistrza? Czas przys³uchiwaæ siê g³osom pretendentów...
Dzieñ za Dniem
Wydanie 40 [203] z dnia 12 pa¼dziernika 2005 r. Rozmowa z Tomaszem Mo¿ejko Wykorzystaæ historiê Dzieje Ziemi ¦wiebodziñskiej i niezaprzeczalne uroki powiatu jak magnes przyci±gaj± turystów. Jego skuteczno¶æ i si³a zale¿y jednak od tego w czyich rêkach siê znajduje. Czy turystyka to przysz³o¶æ regionu? Dok±d zmierza jej rozwój i co mo¿na jeszcze zrobiæ? Czego mo¿emy nauczyæ siê z historii regionu? - Jak z perspektywy radnego oceni³ by Pan rozwój sektora turystycznego w powiecie? - Uwa¿am, ¿e rozwija siê w sposób w³a¶ciwy. Powiat stworzy³ odpowiednie warunki propagandowe poprzez wydzia³ promocji i rozwoju, natomiast pozostaje tylko i wy³±cznie kwestia inwestycji finansowych. Czyli brak pieniêdzy. Ze strony natomiast sektora prywatnego jest to zbyt ma³y rozwój zwi±zany z brakiem inwestorów, szczególnie inwestorów, na których liczyli¶my z Niemiec po wej¶ciu Polski do Unii Europejskiej. - Ma Pan na my¶li co¶ konkretnego? - Gmina ¦wiebodzin utrzymuje bardzo du¿e obszary w Borowie licz±c na potê¿nego inwestora. Jest to oczywi¶cie plan przysz³o¶ciowy, s±dzê, ¿e takie obszary powinny siê znale¼æ równie¿ w poszczególnych gminach powiatu. Inwestorzy przyje¿d¿aj±cy tutaj, ewentualnie ci, którzy maj± przyjechaæ na pewno stworz± nowe miejsca pracy i podnios± rozwój turystyczny. Uwa¿am, ¿e jest to jednak dalsza przysz³o¶æ na lata 2008 - 2012. - Czy w obliczu topniej±cych miejsc pracy walory turystyczne naszego powiatu stwarzaj± mo¿liwo¶ci w walce z bezrobociem? - Uwa¿am, ¿e powiat mo¿e byæ tylko i wy³±cznie zapleczem turystycznym dla terenów Niemiec, czyli dla Brandenburgii i du¿ego Berlina. Nie uwa¿am natomiast, ¿eby turystyka rozwi±za³a problemy bezrobocia. - Jak± rolê widzia³by Pan w tej kwestii dla samorz±dów i w³adz gminnych? - S±dzê, ¿e samorz±dy, zarówno poszczególnych gmin, jak i samego powiatu musia³yby prowadziæ aktywn± akcjê propagandow± za granic± i stwarzaæ warunki. Tylko to. Inicjatywa i pieni±dze znajd± siê. - Co s±dzi Pan o walorach turystycznych samego ¦wiebodzina? - S± one idealne, zwi±zek maj± z jego po³o¿eniem. Skrzy¿owanie dróg sprzyja odwiedzaniu miasta przez turystów. Ale baza hotelowa jak i mo¿liwo¶ci rekreacyjne s± ograniczone. W samym mie¶cie mamy odpowiednie jednostki, lecz tury¶ci po zwiedzeniu ¦wiebodzina nie zostaj± tutaj. Przenosz± siê do pobliskich miejscowo¶ci ewentualnie wyje¿d¿aj± z powiatu. Dowodem na to jest frekwencja na basenie, która jest co prawda zadowalaj±ca, ale nie jest idealna. Tury¶ci robi± zakupy w supermarketach, ogl±daj± muzeum, ogl±daj± ratusz, starówkê, Niemcy, byli mieszkañcy obchodz± swoje rodzinne strony i na tym siê koñczy. Jest brak inwestycji w typow± infrastrukturê turystyczn±. - W rêce prywatne trafiaj± obiekty, które nie s± zabytkami w pe³ni tego s³owa znaczeniu, ale maj± warto¶æ historyczn± i mog³yby stanowiæ atrakcje turystyczne. Wiele z nich zostaje zdewastowanych przez nowych w³a¶cicieli. Co to oznacza dla historyka? - Uwa¿am, ¿e ka¿da dewastacja obiektów historycznych jest zjawiskiem bardzo negatywnym, poniewa¿ po wej¶ciu do Europy musimy dbaæ, zarówno o dziedzictwo polskie, jak i niemieckie. Wi±¿e siê to z histori± tych ziem a jednocze¶nie mo¿liwo¶ci± pojednania, które po roku 2004 odgrywa bardzo du¿± rolê. Nie chodzi tylko o pojednanie na oficjalnych imprezach a pojednanie w³a¶ciwe, czyli chodzi o miejsca kultury jak cmentarze, zabytki czy chocia¿by wie¿ê Bismarcka, która stanowi element ¦wiebodzina, a nawet odtworzenie nie istniej±cych ju¿ pomników bytno¶ci niemieckiej na tym terenie, poniewa¿ nale¿y uwzglêdniæ prawdê historyczn±. - Wie¿a Bismarcka to dra¿liwy temat. Oddaj±c j± w rêce prywatne niektórzy usprawiedliwiali to tym, ¿e wzbudza ona niemi³e wspomnienia zwi±zane z zaborami itp. - Ten, kto tak my¶li ma braki w edukacji historycznej. Druga sprawa to niedoci±gniêcia w systemie prawnym co do gospodarowania obiektami historycznymi. Je¶li kto¶ przejmuje w u¿ytkowanie taki obiekt powinien dbaæ o niego tak, by nie straci³ swoich walorów. - Spo³eczeñstwo zbulwersowa³a ostatnio wie¶æ o likwidacji filii schroniska m³odzie¿owego w Kosobudzu. Czy Pañskim zdaniem jest to jedyne, s³uszne rozwi±zanie? - Zbyt ma³o na ten temat wiem. Prawd± jest natomiast, ¿e likwidacja ka¿dej jednostki turystycznej umniejsza walory regionu.
Rozmawia³: Artur Judkowiak
![]() adres tej wiadomo¶ci: www.schwiebus.pl/news.php?id=23 |