Renowacja w strefie A /2001/02
Rynek kwitnącej wiśni /2001/03
Ginący Ratusz /2001/05
Dziesięć kamienic na początek /2001/05
Kolorowe miasto /2002/02
Gabinet dla pisarza /2003/11
Ratusz się sypie /2004/01
Cisza na starówce /2004/08
Teraz ratusz /2004/09
Kosmetyka po latach /2004/12
Niewidzialne ciało /2005/03
Wspólnoty uradziły /2005/04
Przepisy dla naiwnych /2005/08
W Muzealnych murach /2000-2005/
Sulechowska Starówka w blasku
Gazeta Lubuska
20 kwietnia 2005 r.
Dobry przykład z okolic
Z rynku znikną betonowe słupy latarni. W ich miejscu staną żeliwne lampy nawiązujące wyglądem do przedwojennych.
Wczoraj robotnicy zatrudnieni w ramach prac interwencyjnych rozkopali starówkę. Jest to konieczne do tego, żeby w ziemi położyć nową instalację elektryczną potrzebną do zasilenia nowych latarni miejskich.
Do niedawna na rynku stały betonowe słupy lamp z czasów PRL. Na pewno nie zdobiły starej części miasta, a niektórzy sulechowianie mówią, że wręcz ją szpeciły. W dodatku stare lampy były energochłonne i często się psuły. Z tych powodów magistrat zdecydował się na wymianę. Zamiast szpetnych betonowych słupów staną żeliwne latarnie. – Kształtem i zdobnictwem będą przypominały uliczne lampy, które stały na rynku przed II wojną światową – opisuje ich wygląd burmistrz Ignacy Odważny. Wcześniej zamiar wymiany i kształty latarni zostały uzgodnione z konserwatorem zabytków.
Gmina za całą operację nie zapłaci ani złotówki. – Nasz koszt to jedynie praca ekipy robót interwencyjnych, za resztę płaci energetyka – wyjaśnia burmistrz.
Wymiana lamp to nie pierwszy etap prac na starówce. W ubiegłym roku zaczęło się zrywanie betonu z placu dookoła ratusza. Dzięki temu została odsłonięta stara kostka brukowa. Niedawno odmalowano część kamienic. Jeszcze trochę i stare miasto będzie piękne jak kiedyś.
Piotr Jędzura
|