[Schwiebus.pl - ¦wiebodzin na starych kartach pocztowych, stare pocztówki, widokówki, kartki pocztowe]
Google
szukaj:
Menu g³ówne
strona g³ówna
strona artyku³ów
strona newsów
forum
ksiêga go¶ci
katalog stron
family tree
schwiebus.2002
schwiebus.2004
Ostatnio dodane
Zamkniêty o³tarz
Sukiennik ¶wieb...
Portret miasta ...
Podró¿e Pekaesem ...
Spod przymkniêtych ...
Los Sióstr ze Schwiebus
Tajemnice ...
Boromeuszki cd.
Historia zmian..
Sala Gotycka
Wernhera ¶cie¿kami
Kreatywni inaczej ..
Od legendy do ..
¦wiebodziñska legenda
Inskrypcja z 1735
Jakub Schickfus
Obrazki z przesz³o¶ci
Publikacje..
¦wiebodziñskie lecznictwo
Szpital
Wokó³ Ratusza
Odkrycie krypty
Bibliografia
Plac w przebudowie
Najazd na Ratusz
Dekret mianowania
Nowa twarz rynku
Na bruk nie wjedziesz
Odnówmy kamienice
Konsultacje
Hubertus Gabriel
Robert Balcke
Ruch wokó³ ratusza
Czasowy zarz±d
Przesiedleñcy 1945
Izba pami±tek
Wiekowe znaleziska
Spór wokó³ ratusza
Co dalej ze starówk±?
Granit pod ratuszem
Kronika Schickfusa
Pocz±tki - podsumowanie
Pocz±tki o¶wiaty
Najazd Zb±skiego
Maciej Kolbe
¦wiebodziñska "Solidarno¶æ"
Szcz±tki ¶w. Jerzego
Pieni±dze na ratusz
Pocz±tki o¶wiaty
Granit w ¶ródm..
Sulechów retro
Nowy Rok
¯ycie religijne
Odpolitycznianie ...
Ulice do poprawki
Wie¿a Bismarcka
Ko¶ció³ pw. ¶w. M.A.
Ko¶ció³ pw. N.M.P. K.P.
Zamek ...
Eberhard Hilscher
Baron J.H. v. Knigge
Z ¿ycia mieszczan
¦wiadectwo urodzenia
Sukiennictwo w dziejach
¯ary inwestuj± w starówkê
Strajk w Lubogórze w 1981 r.
Pocz±tki edukacji szkolnej
Pierwsze, szkolne lata
Kresy
Koniec niemieckiego panowania
Dramatyczne wydarzenia
Historyczne pocz±tki
Ratusz siê sypie
Schwiebüssen Schwibus
Dialog a badania arche
Unikalne Cmentarzyska
100 lat temu - 1904 r.
100 lat temu - 1902 r.
Aktualizacje
Ogólniak
Cmentarz miejski
Dekomunizacja ulic
PKP chce likwidowaæ..
Przesiedleñcy 1945
100 lat temu - 1906 r.
Spu¶cizna po Hilscherze
Dworzec z horroru
Piszczyñski Zenon
M. v. Knobelsdorff
Archeologia okolic
J.K. Sobociñski
Katalog C&Co.™
A.D. 2012
zbiór w³asny
katalog ulic
ostatnio dodane

2012-04-15
C&Co.™ 1208
C&Co.™ 1207
C&Co.™ 1206
C&Co.™ 1205
C&Co.™ 1204
C&Co.™ 1203
C&Co.™ 1202
C&Co.™ 1201
2012-04-05
C&Co.™ 1200
C&Co.™ 1199
C&Co.™ 1198
C&Co.™ 1197
C&Co.™ 1196
C&Co.™ 1195
C&Co.™ 1194
C&Co.™ 1193
C&Co.™ 1192
C&Co.™ 1191
C&Co.™ 1190
2012-03-30
C&Co.™ 1189
C&Co.™ 1188
C&Co.™ 1187
C&Co.™ 1186
C&Co.™ 1185
C&Co.™ 1184
C&Co.™ 1183
C&Co.™ 1182
C&Co.™ 1181
C&Co.™ 1180
C&Co.™ 1179
C&Co.™ 1178
C&Co.™ 1177
C&Co.™ 1176
C&Co.™ 1175
C&Co.™ 1174
C&Co.™ 1173
C&Co.™ 1172
C&Co.™ 1171
C&Co.™ 1170
C&Co.™ 1169
C&Co.™ 1168
C&Co.™ 1167
2012-03-22
C&Co.™ 1166
C&Co.™ 1165
C&Co.™ 1164
C&Co.™ 1163
C&Co.™ 1162
C&Co.™ 1161
C&Co.™ 1160
C&Co.™ 1159
C&Co.™ 1158
C&Co.™ 1157
C&Co.™ 1156
C&Co.™ 1155
C&Co.™ 1154
C&Co.™ 1153
C&Co.™ 1152
C&Co.™ 1151
C&Co.™ 1150
2012-03-12
C&Co.™ 1149
C&Co.™ 1148
C&Co.™ 1147
C&Co.™ 1146
C&Co.™ 1145
C&Co.™ 1144
C&Co.™ 1143
C&Co.™ 1142
C&Co.™ 1141
C&Co.™ 1140
C&Co.™ 1139
C&Co.™ 1138
C&Co.™ 1137
C&Co.™ 1136
C&Co.™ 1135
C&Co.™ 1134
C&Co.™ 1133
C&Co.™ 1132
C&Co.™ 1131
C&Co.™ 1130
C&Co.™ 1129
C&Co.™ 1128
C&Co.™ 1127
C&Co.™ 1126
C&Co.™ 1125
2012-03-03
C&Co.™ 1124
C&Co.™ 1123
C&Co.™ 1122
C&Co.™ 1121
C&Co.™ 1120
C&Co.™ 1119
2012-02-27
C&Co.™ 1118
C&Co.™ 1117
C&Co.™ 1116
2012-02-26
C&Co.™ 1115
C&Co.™ 1114
C&Co.™ 1113
C&Co.™ 1112
C&Co.™ 1111
C&Co.™ 1110
2012-02-25
C&Co.™ 1109
C&Co.™ 1108
C&Co.™ 1107
C&Co.™ 1106
C&Co.™ 1105
C&Co.™ 1104
C&Co.™ 1103
C&Co.™ 1102
C&Co.™ 1101
C&Co.™ 1100
2012-02-19
C&Co.™ 1099
C&Co.™ 1098
C&Co.™ 1097
C&Co.™ 1096
C&Co.™ 1095
2012-02-17
C&Co.™ 1094
C&Co.™ 1093
C&Co.™ 1092
C&Co.™ 1091
C&Co.™ 1090
C&Co.™ 1089
C&Co.™ 1088
C&Co.™ 1087
C&Co.™ 1086
C&Co.™ 1085
2012-02-13
C&Co.™ 1084
C&Co.™ 1083
C&Co.™ 1082
2012-02-12
C&Co.™ 1081
C&Co.™ 1080
C&Co.™ 1079
C&Co.™ 1078
C&Co.™ 1077
C&Co.™ 1076
C&Co.™ 1075
C&Co.™ 1074
C&Co.™ 1073
C&Co.™ 1072
2012-02-11
C&Co.™ 1071
C&Co.™ 1070
C&Co.™ 1069
C&Co.™ 1068
C&Co.™ 1067
C&Co.™ 1066
C&Co.™ 1065
C&Co.™ 1064
C&Co.™ 1063
C&Co.™ 1062
C&Co.™ 1061
Katalog C&Co.™
A.D. 2007
2007-03-12
C&Co.™ 1057
C&Co.™ 1056
C&Co.™ 1055
C&Co.™ 1054
C&Co.™ 1053
C&Co.™ 1052
C&Co.™ 1051
2007-03-11
C&Co.™ 1050
C&Co.™ 1049
C&Co.™ 1048
C&Co.™ 1047
C&Co.™ 1046
C&Co.™ 1045
C&Co.™ 1044
C&Co.™ 1043
C&Co.™ 1042
C&Co.™ 1041
C&Co.™ 1040
C&Co.™ 1039
C&Co.™ 1038
C&Co.™ 1037
C&Co.™ 1036
C&Co.™ 1035
C&Co.™ 1034
C&Co.™ 1033
C&Co.™ 1032
C&Co.™ 1031
C&Co.™ 1030
C&Co.™ 1029
C&Co.™ 1028
C&Co.™ 1027
C&Co.™ 1026
C&Co.™ 1025
C&Co.™ 1024
C&Co.™ 1023
C&Co.™ 1022
C&Co.™ 1021
C&Co.™ 1020
C&Co.™ 1019
C&Co.™ 1021
C&Co.™ 1020
C&Co.™ 1019
C&Co.™ 1018
2007-03-08
C&Co.™ 1017
C&Co.™ 1016
C&Co.™ 1015
C&Co.™ 1014
C&Co.™ 1013
C&Co.™ 1012
C&Co.™ 1011
C&Co.™ 1010
C&Co.™ 1009
C&Co.™ 1008
C&Co.™ 1007
C&Co.™ 1006
C&Co.™ 1005
C&Co.™ 1004
C&Co.™ 1003
2007-03-06
C&Co.™ 1002
C&Co.™ 1001
C&Co.™ 1000
C&Co.™ 0999
C&Co.™ 0998
C&Co.™ 0997
C&Co.™ 0996
C&Co.™ 0995
C&Co.™ 0994
C&Co.™ 0993
C&Co.™ 0992
C&Co.™ 0991
C&Co.™ 0990
C&Co.™ 0989
C&Co.™ 0988
C&Co.™ 0987
C&Co.™ 0986
C&Co.™ 0985
C&Co.™ 0984
C&Co.™ 0983
C&Co.™ 0982
C&Co.™ 0981
C&Co.™ 0980
C&Co.™ 0979
C&Co.™ 0978
C&Co.™ 0977
C&Co.™ 0976
2007-03-02
C&Co.™ 0975
C&Co.™ 0974
C&Co.™ 0973
C&Co.™ 0972
C&Co.™ 0971
C&Co.™ 0970
C&Co.™ 0969
C&Co.™ 0968
C&Co.™ 0967
C&Co.™ 0966
C&Co.™ 0965
C&Co.™ 0964
C&Co.™ 0963
C&Co.™ 0962
C&Co.™ 0961
C&Co.™ 0960
C&Co.™ 0959
C&Co.™ 0958
C&Co.™ 0957
Inne
forum
kontakt
bannery
download
logowanie
rekomenduj nas
Menu u¿ytkownika
Nie masz jeszcze konta? Moesz sobie zaoy!
subskrypcja
informacje o zmianach na twój mail!
Artykuy > Wydarzenia > ¦wiebodzin - 700 lat historii cz. I

"¦wiebodzin - 700 lat historii" - glosy. Czê¶æ I.






Okolice Najbli¿sze
Wydania nr 2(53) luty 2001
Jubileusz w mie¶cie Gniewomira

 

"Nie wiem, który to nasz przodek,
W przyd³ugi pono¶ karnawa³,
Gdy wyczerpa³ wszelki ¶rodek,
Sk±d wzi±æ jaki ¶wie¿y kawa³,
Wnet po formy d±¿±c nowe,
Chwyci³ kpiarstwa kaduceusz,
Skrobn±³ siê nim mocno w g³owê
I wymy¶li³ - jubileusz.
Przyjê³a siê ta zabawa,
Jako ¿e w niej le¿y sposób,
Co ka¿demu daje prawa
Kpiæ z najszacowniejszych osób.
"
(Tadeusz Boy ¯eleñski)

Dokument Gniewomira pochodzi³ z 1302 roku. Akt ten by³ przechowywany w poznañskim archiwum. Sp³on±³ w 1945 roku i teraz mo¿na tylko ogl±daæ jego kopie: jedn± w bibliotece Raczyñskich, drug± w archiwum Uniwersytetu Jagielloñskiego. W dokumencie wystêpuje postaæ Gniewomira ze ¦wiebodzina. Oddawa³ on w do¿ywotnie lenno dobra w Lubinicku rycerzowi Boguszowi Wezenborgowi, aby ten sprawowa³ opiekê zbrojn± nad cystersami w Parady¿u. Jest to nastarszy pisany ¶lad wzmiankuj±cy o ¦wiebodzinie. Dobry pretekst, aby rok 2002 uznaæ jubileuszem 700-lecia miasta.

Burmistrz Dariusz Bekisz twierdzi, ¿e nie jest problemem zakupienie jednej z tych kopii dla zasobów miejscowego muzeum. To niedu¿y wydatek. Ale problemem jest wydanie ksi±¿ki o historii ¦wiebodzina. Dr Jerzy Piotr Majchrzak tê ksi±¿kê napisa³. Zatytu³owa³: ,,Svibusium Felix''. Maszynopis jest ju¿ w³asno¶ci± miasta, ale brakuje pieniêdzy, aby ksi±¿kê opublikowaæ. Potrzeba ponoæ na to 20 tys. z³.

Papierowe dokumentowanie ¿ycia ma swój sens. Do¶wiadczaj± tego szperacze – regionali¶ci, co jaki¶ czas natrafiaj±c na ¼ród³a pisane sprzed lat. Tym powodowa³o siê stowarzyszenie ''Nasze gminne gimnazjum w Szczañcu'', któremu przewodniczy Ryszard Walkowiak, wicedyrektor gimnazjum. Wydano na 2001 rok kalendarz z rysunkami dzieci, które zobrazowa³y w³asn± wyobra¼ni± najciekawsze miejsca w gminie. Niedoceniany Leszek Frey – Witkowski pomóg³ wybraæ 25 prac z plonu konkursu pod has³em ''Nasza ma³a ojczyzna''. Nak³ad 700 egzemplarzy wykupi³ dla swoich pracowników supermarket "Intermarche", Urz±d Gminy, kilka banków. W ma³ej gminie znaleziono pomys³ i pieni±dze na taka inicjatywê. Nastêpn± ma byæ wydanie folderu na Dni Szczañca.

Powtarzam: papierowe dokumentowanie ¿ycia ma swój sens. Wystarczy spojrzeæ do rubryki ,,Ferie,, na stronie terenowej Gazety Lubuskiej. Odnotowywane tam s± propozycje imprez dla dzieci. Z liczby propozycji i ilo¶ci miejsca po¶wiêconego ¦wiebodziñskiemu Domowi Kultury mo¿na wnosiæ, ¿e jest to najlepszy dom kultury w województwie. Czy tak jest naprawdê? – Mog± nam co¶ o tym napisaæ czytelnicy "Okolic".

Marek Nowacki, dyrektor Muzeum Regionalnego martwi siê, ¿e ma zbyt skromne ¶rodki na organizacjê obchodów jubileuszu miasta i musi rezygnowaæ z wielu wydatków. Z w³asnych do¶wiadczeñ wiem, ¿e takie obchody zwykle udaj± siê, gdy s± przygotowywane prze szerokie gremium spo³eczne. Takim mog³oby byæ np. Towarzystwo Przyjació³ Ziemi ¦wiebodziñskiej, gdyby wykazywa³o aktywno¶æ. Albo jaki¶ np. Blok Inicjatyw Spo³ecznych – nie wymawiaj±c radnemu Tomaszowi Mo¿ejko osamotnienia w dzia³aniu.

Urz±dzenie jubileuszu 700-lecia by³oby wspania³± klamr±, zamykaj±c± czas sprawowania w³adzy przez obecnych radnych. By³oby dobr± okazj±, aby podczas jubileuszowych imprez; sympozjów, sesji, wernisa¿y, festynów, przypomnieæ nie tylko dumn± i chmurn± historiê miasta, ale te¿ czas ostatnich dokonañ. A wszystko odbywa³oby siê przed kolejnymi wyborami do samorz±dów. Chleba mo¿e by tu i ówdzie brakowa³o, ale igrzyska by³yby przednie.

Point± tego felietonu jest przewrotna my¶l, ¿e obecny zarz±d i radni maj± ju¿ do¶æ w³adzy i nie chc± byæ wybierani ponownie. Nie chc± wykorzystaæ jubileuszu miasta do swoich propagandowych celów. Ale nawet i przy takim za³o¿eniu warto im sugerowaæ, aby tê ksi±¿kê o ¦wiebodzinie sfinansowali. Przecie¿ to by³by rodzaj pomnika, który historykom nie pozwoli³by w przysz³o¶ci pomin±æ faktu, ¿e istnieje publikacja pt. ,,Svibusium Felix'', a wydano j± staraniem tej w³a¶nie Rady Miejskiej.

 

Jerzy Ch³odnicki

 





Gazeta Lubuska
21 Stycznia 2002
700 lat miasta

Tegoroczne obchody jubileuszu 700-lecia miasta bêd± odwo³ywaæ siê do prapocz±tków miasta oraz do tradycji kulturowej wspó³czesnych mieszkañców, pochodz±cych z Kresów Wschodnich.

Powo³ana zosta³a grupa steruj±ca przygotowaniami do obchodów, których kulminacja przypadnie w pierwszych dniach maja. W jej sk³ad weszli m.in. dyrektorzy domu kultury Zbigniew Szumski i muzeum regionalnego Marek Nowacki, a ca³o¶æ prac koordynuje kierownik wydzia³u o¶wiaty urzêdu miasta Ryszard Graczyk.
- Wiadomo, ¿e to jubileusz historyczny, wiêc w¶ród imprez musz± znale¼æ siê odwo³ania do pocz±tków miasta - mówi Zbigniew Szumski. - Ju¿ w styczniu zaczyna siê cykl wyk³adów w ramach Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Natomiast 1 maja przewidujemy paradê teatrów ulicznych w strojach rycerskich.
By unikn±æ porównañ z pochodami, parada przejdzie w odwrotnym kierunku ni¿ 1-majowe manifestacje.

Dobre pochodzenie

Najdawniejszej historii bêdzie te¿ po¶wiêcona wystawa w muzeum, jedna z najbogatszych, jakie dot±d zorganizowano - ,,¦wiadectwa i ludzie - 700 lat ¦wiebodzina’’.
- Wiele eksponatów ju¿ sprowadzili¶my, ca³y czas liczymy na wsparcie muzeum archeologicznego ze ¦widnicy - informuje dyrektor Nowacki. - Mamy oryginalny dokument z 1730 r. z pieczêci± burmistrza ¦wiebodzina (to ¶wiadectwo ,,dobrego pochodzenia’’ wystawione przez w³adze miasta jednemu z ówczesnych sukienników). Chcemy te¿ zdobyæ kopiê pierwszej ksiêgi miejskiej ³awy s±downiczej z XV w.
Niestety, nie uda³o siê zdobyæ najwa¿niejszego tzw. dokumentu Gniewomira z 1302 r. Jeszcze przed wojn± orygina³ znajdowa³ siê w Bibliotece Raczyñskich w Poznaniu, ale potem prawdopodobnie uleg³ zniszczeniu. Znamy jednak jego wygl±d na podstawie reprodukcji z XIX-wiecznego inwentarza Biblioteki Raczyñskich i tak± kopiê poka¿emy na wystawie - zapewnia M. Nowacki. - Jednym z wa¿nych eksponatów bêdzie te¿ obraz olejny, zamówiony i namalowany z okazji 700-lecia przez Jaros³awa Strankowskiego ,,Oblê¿enie ¦wiebodzina w 1489 r.’’. Obraz bardzo wiernie odtwarza wygl±d miasta w koñcu XV w.

Kresy medialne

Miasto wyasygnowa³o 70 tys. z³ z przeznaczeniem na bud¿et obchodów. - Ale wiêkszo¶æ imprez bêdzie realizowana w ramach bud¿etów poszczególnych instytucji, organizuj±cych je - podkre¶la Z. Szumski. - 20 tys. z³ przyzna³y w³adze powiatu, z czego po³owa pójdzie na cykl imprez ,,Kresowe wiêzi’’. To odwo³anie siê do ¿ywej historii, istniej±cej w ¶wiadomo¶ci wspó³czesnych ¶wiebodzinian. Zdecydowana wiêkszo¶æ naszych mieszkañców to repatrianci ze wschodu lub ich potomkowie. Poza tym w skali kraju ro¶nie zainteresowanie kultur± kresow± (choæby sukces kasowy ,,Ogniem i mieczem’’) i przypuszczam, ¿e bêdzie to no¶ne medialnie.
W maju odbêdzie siê tak¿e uroczysta sesja rady miasta, na której zostan± przyznane honorowe obywatelstwa (trwa ustalanie kandydatów). Natomiast na wrzesieñ organizatorzy przewidzieli jubileuszowy miêdzynarodowy festiwal folkloru oraz wizytê Bachusa i przeniesienie na jeden dzieñ Winobrania z Zielonej Góry do ¦wiebodzina.

 

Micha³ Iwanowski

 





Gazeta Lubuska
18 lutego 2002
Oblê¿enie na 700-lecie

Obraz o wymiarach 140 na 70 cm na razie spoczywa w muzealnym magazynie. Bêdzie go mo¿na zobaczyæ przy okazji jubileuszowej wystawy w kwietniu.

 

Obraz olejny przedstawiaj±cy oblê¿enie ¦wiebodzina w 1489 r. zamówi³y w³adze miasta z okazji tegorocznych obchodów 700-lecia miasta.
Obraz olejny przedstawiaj±cy oblê¿enie ¦wiebodzina w 1489 r. zamówi³y w³adze miasta z okazji tegorocznych obchodów 700-lecia miasta.
fot. Ryszard Poprawski

Autorem obrazu jest 36-letni malarz-batalista rodem ze ¦wiebodzina Jaros³aw Stankowski. Pracowa³ nad dzie³em cztery miesi±ce, po¶wiêcaj±c mu czas po pracy (na co dzieñ prowadzi firmê transportow±).
Jak podkre¶la zleceniodawca - dyrektor Muzeum Regionalnego Marek Nowacki, obraz bardzo wiernie odtwarza XV-wieczn± zabudowê miasta, z której znaczna czê¶æ dzi¶ ju¿ nie istnieje: mury obronne, zamek (obecnie czê¶ciowo zrujnowany), baszty i wie¿e. Na horyzoncie widaæ pejza¿ ze wzgórzami, pod którymi dzi¶ przebiega trasa krajowa ¦wiecko-Poznañ.
J. Stankowski posi³kowa³ siê historycznymi rycinami, g³ównie map± miasta sprzed piêciu wieków oraz obrazem z pocz±tków XVII w. Z racji zami³owania, autor najchêtniej opowiada jednak o umieszczonym na pierwszym planie wêgierskich ¿o³nierzach oblegaj±cych miasto. - By³o w¶ród nich wielu najemników, którzy wystêpowali wówczas w uzbrojeniu typu gotyckiego, w ciê¿kich zbrojach z okuciami, opinaj±cymi je¼d¼ców razem z koñmi - mówi malarz. - Ale Wêgrzy s± ju¿ namalowani jako lekka jazda, bez pancerzy, uzbrojona tylko w tarcze, szable i w³ócznie, wzorowana na wojskach tureckich. Wkrótce potem ten wzór uzbrojenia przejê³a ca³a Europa, w tym tak¿e polska husaria.
To trzeci obraz autorstwa Stankowskiego. Dwa pierwsze: ,,Bitwa pod Kijami'' oraz ,,Oblê¿enie oddzia³u Zb±skiego pod D±brówk±'' nawi±zuj± do historii regionu i spoczywaj± w ¶wiebodziñskim muzeum.

 

(mich)

 





Dzieñ za Dniem
WYDANIE NR 8 [21] z dnia 27 lutego 2002
¦wiebodzin. 43. edycja konkursu historycznego
W 700-lecie grodu

W pi±tek 22 lutego w Publicznej Szkole Podstawowej nr 7 odby³a siê 43. edycja konkursu historycznego "¦wiebodzin - moje miasto". Do popularnego sprawdzianu przyst±pi³o 57. m³odych ¶wiebodzinian.

Pytania konkursowe, przygotowane przez Zbigniewa Szarka wspieranego przez syna Piotra, tradycyjnie nie nale¿a³y do ³atwych. Nad prawid³ow± ocen± odpowiedzi czuwa³o jury z³o¿one z do¶wiadczonych pedagogów. Byli to: Genowefa Zarzycka, Janina Ostrowska i Henryk Go¼dziñski.

Po pisemnej czê¶ci eliminacyjnej do fina³u dotar³a dwunastka - po sze¶cioro ze szkó³ gimnazjalnych i podstawowych - najlepszych znawców dziejów miasta. Czê¶æ fina³ow± konkursu otworzy³ w obecno¶ci wielu go¶ci i sponsorów atrakcyjnych nagród - burmistrz Dariusz Bekisz. Nastêpnie g³os zabra³ dyrektor Muzeum Regionalnego w ¦wiebodzinie - Marek Nowacki, który wyg³osi³ krótk± prelekcjê na temat "Sk±d siê wziê³a data 1302".

Wiedz± historyczn± o mie¶cie i regionie w kategorii szkó³ podstawowych najcelniej popisa³ siê Karol Kêdzierzyñski (PSP nr 7). Kolejne miejsca zajêli: 2. Rafa³ Capiñski (PSP nr 6), 3. Maciej Wierzbicki (PSP nr 7), 4. Maciej Wentland (PSP nr 6), 5. Julia Szczêsna (PSP nr 6), 6. Mateusz Jasiñski (PSP nr 2). W kategorii gimnazjów najlepsza okaza³a siê Sylwia Jakubowska (Gimnazjum nr 3). Pozosta³e miejsca w finale zajê³y: 2. Ma³gorzata Kapica (Gimnazjum nr 3), 3. Ma³gorzata Dybko (Gimnazjum nr 3), 4. Zofia Graczyk (Gimnazjum nr 1), 5. Ewa Graczyk (Gimnazjum nr 3), 6. Martyna Puto (Gimnazjum nr 3).

Dodajmy, ¿e inicjator konkursu i jego niezmordowany organizator - Zbigniew Szarek, w uznaniu szczególnych zas³ug w pracy z m³odzie¿±, maj±c± na celu budzenie zainteresowañ problemami "ma³ych ojczyzn", zosta³ uhonorowany przez Firmê Sprick Rowery nagrod± specjaln± w postaci najlepszego modelu roweru produkowanego w ¦wiebodzinie.

wuz





Dzieñ za Dniem
WYDANIE NR 12 [25] z dnia 27 marca 2002
Nie zapominajmy

- Chcia³bym wyj±tkowo zabraæ g³os w sprawach, które nie dotycz± zdrowia i czysto¶ci naszego terenu, choæ po¶rednio mo¿na je po³±czyæ, jako ¿e obchodzimy w tym roku 700-lecie nadanie praw miejskich ¦wiebodzinowi. Przegl±daj±c harmonogram jubileuszu zwraca uwagê jego bogato¶æ, rozplanowanie imprez w ci±gu ca³ego roku z pewn± kulminacj± w miesi±cach letnich. Z jednej strony brakuje mi na pewno przedsiêwziêæ dotycz±cych porz±dku w mie¶cie i pewnego ³adu z tego powodu. Taka rocznica powinna byæ zwi±zana w³a¶nie ze szczególnym porz±dkowaniem miasta i tutaj chcia³bym zwróciæ uwagê na stan ¶wiebodziñskiego Zamku, a wiêc czê¶ci LORO, który jest w stanie zupe³nej rujnacji. Jestem ¶wiadomy, ¿e problem ten nie nale¿y do kompetencji w³adz miejskich, ale Zamek - oprócz murów ¶wiebodziñskich i ratusza - jest faktycznie materialnym ¶wiadectwem wieku naszego miasta i chyba nale¿a³oby co¶ w tej materii uczyniæ.

- Pragnê wskazaæ, ¿e w programie obchodów 700-lecia miasta ¦wiebodzina zapomniano o mieszkañcach naszego grodu, którzy mieszkali tutaj prawie siedemset lat, bo przecie¿ na prawie magdeburskim to miasto utworzono. Sprawa obchodzi mnie o tyle, ¿e jestem równie¿ cz³owiekiem przedwojennym, który na tych terenach, mo¿e nie w ¦wiebodzinie, ale niedaleko siê urodzi³, na te tereny wróci³ i ¿yje tutaj. Wysiedleni st±d w latach 1945-1947 Niemcy nie zniknêli.

- W tym momencie czêsto rodzi siê pytanie, jak nazwaæ Ich powroty tutaj? Bo przecie¿ nie mo¿emy mówiæ, ¿e obecnie te ziemie s± ich Ojczyzn±. Bardzo czêsto u¿ywamy okre¶lenia Ma³e Ojczyzny. Ja ten termin odczytujê trochê dziwnie. Wola³bym, by pos³ugiwano siê terminem Ojcowizna, bo to jest jaka¶ ziemia, w³asno¶æ, dom, teren, gdzie siê urodzili¶my, wychowali¶my. Mo¿emy odej¶æ z danego terenu. Natomiast Ojczyzna jest czym¶ zupe³nie innym, szerszym pojêciem, bardziej patriotycznym ni¿ Ojcowizna, która jest tylko przechowywana - zarówno przez Niemców, jak i przez wiêksz± czê¶æ naszych mieszkañców - jedynie w pamiêci.

- Ci Niemcy bardzo czêsto wracaj± tutaj i wielu ¶wiebodziniaków ma z nimi ca³kiem dobre stosunki. Przyznajê z ca³ym krytycyzmem, ¿e w tym programie nic nie ma, co by o nich przypomina³o. Jest to tym bardziej bolesne, ¿e Ci ludzie najczê¶ciej przyje¿d¿aj± tutaj z wyci±gniêt± rêk± do zgody, rozumiej± konsekwencje historyczne. Przyje¿d¿aj± do nas tylko po to, ¿eby jeszcze raz na swoj± Ojcowiznê spojrzeæ. Rêka ta, szczególnie w ciê¿kich okresach ostatniego 20-lecia nie by³a rêk± pust±. Otrzymywali¶my w tamtym czasie bardzo wiele darów dla szpitala, domów dziecka i w wielu innych placówek.

- Na budynku przy ulicy Wa³owej wmurowano tablicê Gustawa Zerndta. Natomiast nie mamy chocia¿by jednej ulicy nazwanej imieniem którego¶ z niemieckich dzia³aczy, a przecie¿ wielu z nich czyni³o dobre rzeczy, nie tylko dla Niemców. Nale¿y wiedzieæ, ¿e przed pierwsz± i drug± wojn± ¶wiatow± bardzo du¿y odsetek mieszkañców tej ziemi by³o Polakami. Musimy mieæ ¶wiadomo¶æ, ¿e Polacy na tym terenie, to przede wszystkim katolicy. Przegl±daj±c anna³y ksi±g stanu cywilnego, urodzeñ, ma³¿eñstw, napotkamy na bardzo wiele polskich nazwisk.

- Pragnê podkre¶liæ, ¿e moja wypowied¼ ma charakter listu otwartego zarówno do spo³eczeñstwa ¦wiebodzina, jak i radnych tego miasta. Chcia³bym na marginesie wspomnieæ, ¿e znaj±c program nasi niemieccy przyjaciele czuj± siê zasmuceni, ¿e ich pominiêto. ¯e pominiêto Ruth Schultz, która przez 18. lat, co roku przyje¿d¿a z wycieczk± dawnych mieszkañców ¦wiebodzina, co roku przywozi tutaj oko³o 30-40 osób, które nie tylko w czerwcu zwiedzaj± miasto, okolice ¦wiebodzina, ale specjalnie przyje¿d¿aj± na uroczysto¶æ Bo¿ego Cia³a, ¿eby wzi±æ udzia³ w procesji. R. Schultz, Lothar Meissner i wielu innych ludzi nigdy o ¦wiebodzinie, jako o swojej Ojcowi¼nie nie zapomnieli. Nie wskazujê tutaj ¿adnej formy uszanowania tych osób, ale przypominam - nie zapominajcie o Nich.

- Przypomnienie owo nale¿y siê dyrektorowi Muzeum Regionalnego - Markowi Nowackiemu i prezesowi Towarzystwa Przyjació³ ¦wiebodzina - Tomaszowi Mo¿ejce, którzy chêtnie uczestnicz± w sympozjach i konferencjach organizowanych przez stronê niemieck±, a jakby zapomnieli, ¿e przede wszystkim na nich ci±¿± pewne obowi±zki zawodowe i spo³eczne.

 

?

 





Dzieñ za Dniem
WYDANIE NR 14 [27] z dnia 10 kwietnia 2002
¦wiebodzin. Z dziejów 700-letniej przesz³o¶ci miasta
Nazwa przypomina³a o polsko¶ci

¦wiebodzin nale¿y do najstarszych grodów obecnej Ziemi Lubuskiej. Powsta³ w miejscu, gdzie stary szlak komunikacyjny z Pomorza na ¦l±sk krzy¿owa³ siê z duktem wiod±cym z £u¿yc do Wielkopolski. Pierwotnie nale¿±cy do wielkopolan, przeszed³ na prze³omie XIII i XIV w. na w³asno¶æ g³ogowskich Piastów. Odt±d na sta³e zwi±za³ swoje losy ze ¦l±skiem. W 1319 roku otrzyma³ prawa miejskie od margrabiego Waldemara.

¦wiebodzin niemal w ka¿dym stuleciu nosi³ inn± nazwê. U¿ywane w zaraniu dziejów jego ³aciñskie nazwy brzmia³y: Svebissa, Svebusium albo Svebissen. Olan miasta wg miedziorytu J. Brauna z 1618 roku utrwali³ równie¿ nazwê Svibusium.

W kodeksie dyplomatycznym Polski pod dat± 1304 r. widnieje nazwa Swibodzin i ta wystêpuje jako najstarsza w polskim brzmieniu. Trudno jest w tej chwili ustaliæ jej etymologiê. Byæ mo¿e, po³o¿one na wzgórku otoczonym mokrad³ami i jeziorami, miasto nadawa³o siê na miejsce obronne, gdzie mo¿na by³o ¿yæ "¶wibodnie" (swobodnie). A mo¿e ¦wiebodzin by³ rzeczywi¶cie dawn± posiad³o¶ci± rodu ¦wibodziców-Gryfitów, od nazwiska których powsta³a nazwa grodu?

Dokument z 1207 roku ujawnia nazwê Svibusien. By³ to akt nadania w wieczyste u¿ytkowanie czê¶ci ksiêstwa ¶wiebodziñskiego klasztorowi Cystersów z Trzebnicy. Podpisa³ go w O³oboku w imieniu Henryka Brodatego wroc³awski kanonik - Wawrzyniec.

By³y burmistrz miasta Dreher, ¿yj±cy w XVIII wieku poda³, ¿e podczas zak³adania ko¶cio³a ewangelickiego im. Fryderyka w ¦wiebodzinie, na szczycie wie¿y umie¶ci³ o¶wiadczenie, i¿ w archiwum klasztoru w Parady¿u znalaz³ przywilej nadany miastu przez ksiêcia polskiego Przemys³awa w dniu 1 VII 1247 roku, w którym gród nosi nazwê Zwibaussin.

W 1339 roku w pi¶mie biskupa poznañskiego, Wojciecha, o nadaniu odpustu wiernym w ¦wiebodzinie, wymienia siê nazwê Swebissen, ale ju¿ w roku 1407 akt sprzeda¿y miastu 25 ³anów ziemi przez Jana I, ksiêcia ¿agañskiego, skraca tê nazwê do Swebsin.

Mnich Plort, którego ksiêga znajdowa³a siê w miejscowej bibliotece parafialnej, przytoczy³ we wstêpie napisanym w 1439 roku nazwê Suebosin.

Nastêpca W³adys³awa, Zygmunt, w akcie nadanym po ¶w. Trójcy w roku 1505 nazywa ju¿ miasto Swiebessen. Inny dokument królewski z 1511 roku, zezwalaj±cy u¿ywaæ pieczêci czerwonej, która dot±d posiada³y tylko Wroc³aw i Legnica - odnotowuje nazwê Schwebussen.

Miejscowa ksiêga ko¶cielna podaje, ¿e w dniu Katarzyny Anno Domini 1522 o godzinie 22.00 miasto Schwibessen zniszczone zosta³o przez ogieñ, który powsta³ przy ulicy Krzy¿ackiej. ¯ywio³ strawi³ ca³y gród. Ocala³y jedynie ko¶ció³, szko³a, zamek i ratusz.

W innych ówczesnych dokumentach wymienia siê nazwê Swiebissen, a odnotowane w nich nazwiska wielu mieszczan nosz± polskie brzmienie, jak np.: Maciej Rusinek, czy Wadocki.

12 maja 1541 roku wybuch³ po¿ar, w wyniku którego zniszczeniu uleg³o wszystko: "...w wielkim ¿arze roztopi³y siê nawet ko¶cielne dzwony. Fryderyk II Piastowicz z Legnicy pospieszy³ miastu z pomoc±. Tak, jak ¿e¶my siê nie bez szczególnego wspó³czucia dowiedzieli wiarygodnie, ¿e miasto Schwibussen... przez ogieñ zosta³o spalone i zniszczone... przeto u¿yczyli¶my rzeczonemu miastu... zwolnienia od wszelkich czynszów, rent, podatków i ce³...".

Uwolnione od ciê¿arów miasto powoli podnosi³o siê z gruzów. W owym czasie co znaczniejsi mieszczanie chêtnie kszta³cili synów w zawodzie sukiennika. Jeden z nich o nazwisku Pade odda³ syna na naukê do Nowego Miasta, gdzie wystawiono mu w 1655 roku ¶wiadectwo czeladnicze, w którym sta³o: "Filio Spectcibilis Eliae Padis, proconsulis protone Szwiebochiensis".

Po zajêciu ¦wiebodzina przez Brandenburgiê zwyciêzcy wybili specjaln± monetê z herbem Brandenburii i nazw± Swiebodziensis, która w 1687 roku pojawi³a siê w takim zapisie ostatni raz.

Akt prawny dotycz±cy przysz³ych losów miasta, wydany w 1695 roku, notuje ju¿ zniemczon± nazwê Schwiebus, która obowi±zywaæ bêdzie jeszcze przez kilka powojennych miesiêcy 1945 roku. Z ca³ego zebranego materia³u widaæ, ¿e nazwa miasta a¿ do XVII wieku nosi³a mniej lub bardziej polskie brzmienie. Zak³ócenia wynika³y zapewne z nie ustabilizowanej ortografii, jak i narodowo¶ci osób dokonuj±cych zapisów. Liczne przekazy ¼ród³owe pozwalaj± s±dziæ, ¿e mimo ró¿nych form zapisu polska wymowa nazwy by³a przez d³ugi czas w u¿yciu.

 

Wies³aw Zdanowicz

 





Dzieñ za Dniem
WYDANIE NR 16 [29] z dnia 24 kwietnia 2002
¦wiebodzin. Gród obchodzi w tym roku siedemsetlecie istnienia
Stare dzieje

966 - Mieszkañcy okolic przyjmuj± chrze¶cijañstwo. Tradycja ustna, która przetrwa³a do czasów nowo¿ytnych mówi, ¿e w³adaj±cy t± ziemi± S³owianie czcili dot±d dwóch bogów: dobrego i z³ego. Pierwszego zwali Milybog, Belbog, Melbog albo Olobog. Zgodnie z legend± we wsi O³obok znajdowalo siê miejsce kultu dobrego Oloboga, za¶ nad pobliskim jeziorem Czernok - usadowi³ siê Czarnibog, bóg z³a. Mia³ on tak¿e o¶rodek kultu na ¶wiebodzinskich mokrad³ach w Czarnym Zau³ku (niem. Zerwinkel).

- Wg Schickfussiusa, kronikarza ¶l±skiego, dzieñ chrztu mia³ byæ 7 marca, w niedzielê. Przez wieki utrzymywa³ siê w ¦wiebodzinie zwyczaj wypêdzania ¶mierci przez dzieci, które ¶piewaj±c obchodzi³y domy, zbiera³y chleb i pieni±dze. Czasami topiono marzannê.

1260 - Do tego roku w ¼ród³ach wzmiankowanych jest w rejonie ¦wiebodzina 29 wsi. By³y to: Paklica, Sarnowo, Go¶cikowo, Boryszyn, Wityñ, Rusinów, Gliñsk, Lubrza, Borów, Radoszyn, Darnawa, Lubinicko, Rokitnica, Sk±pe, Szczaniec, Wêgrzynice, Chociule, O³obok, Rudgerzowice, D±brówka Ma³a, Smardzewo, £ugów, Grodziszcze, Staropole i £±kie. W dalszej odleg³o¶ci: £agów, Pod³a Góra, Miêdzylesie, Nied¼wied¼.

1302 - Pierwsza ¼ród³owa wzmianka o ¦wiebodzinie (Swebosin); wspomina ona Gnivmerusa (Gniwomira) ze ¦wiebodzina, identyfikowanego z osob± sêdziego poznañskiego, wystêpuj±cego w ¼rod³ach w l. 1276-1296.

Tekst jest fragmentem przygotowywanej do druku publikacji pn. "Kalendarium Dziejów ¦wiebodzina i okolic do roku 1939", która niebawem uka¿e siê na rynku czytelniczym.

 

wuz

 





Dzieñ za Dniem
WYDANIE NR 20 [33] z dnia 29 maja 2002
W obchody jubileuszu ¦wiebodzina w³±czy³y siê wszystkie pokolenia
Nasze miasto

Rok jubileuszowy, to dla miasta bardzo donios³e wydarzenie. Pamiêta³y o nim nauczycielki przedszkoli i szkó³. Ró¿norakie przedsiêwziêcia podejmowano w placówkach wraz z rozpoczêciem roku szkolnego. W ¶rodê 22 maja grupa teatralna w "Szóstce" przygotowa³a przedstawienie oparte na fragmentach dziejów miasta, zwyczajach i legend zwi±zanych z ¿yciem jego mieszkañców. Dodajmy, ¿e dzieci pracowa³y pod kierunkiem Lidii Sierewicz i Agnieszki Dziuby.

W czwartek 16 maja w Publicznym Przedszkolu nr 5 w ¦wiebodzinie odby³ siê konkurs wiedzy o naszym mie¶cie. By³ on podsumowaniem ca³orocznej pracy z dzieæmi z okazji obchodów 700-lecia ¦wiebodzina. Imprezê przygotowa³a i prowadzi³a Wanda Mroczkowska. Uczestniczy³y w niej dzieci wszystkich grup wiekowych. - Milusiñscy odgadywali zagadki, uk³adali puzzle, rysowali ratusz miejski, a tak¿e rozpoznawali stare i nowe budowle naszego miasta - informuje W. Mroczkowska. - Rywalizacja by³a wyrównana, a przedszkolaki wykaza³y siê znaczn± wiedz±.

Rolê jurora pe³ni³a dyrektor Magdalena £opatniuk, która równie¿ wrêczy³a swoim podopiecznym upominki.

 

wruz

 





Gazeta Lubuska
31 maja 2002
Jubileusz i przysz³o¶æ

Dla miasta 700 lat to niedu¿o. Ale dla ¿yj±cych w nim ludzi ka¿dy dzieñ to szmat czasu pod warunkiem, ¿e dzieñ ten przynosi zmiany. Zatem ¦wiebodzin nale¿±cy do najdynamiczniej rozwijaj±cych siê ¶rednich miast w Lubuskiem - ma nie tylko 700 lat historii, ale i drugie tyle przed sob±.

Zaczê³o siê w 1302 r. Sk±d ta rocznica? W¶ród historyków trwa³y spory co do ustalenia daty pocz±tków miasta. Ostatecznie przyjêto 1302 r., jako ¿e z tego roku pochodzi ,,dokument Gniewomira’’, czyli akt przejêcia w lenno dóbr paradyskich w Lubinicku od zakonu Cystersów przez Bogusza Wezenborga. ¦wiadkiem zawarcia tego aktu by³ ówczesny w³adca najbli¿ej po³o¿onych dóbr, zwany Gniewomirem ze ¦wiebodzina. Jest to najstarszy dokument pisany, w którym pojawia siê nazwa miasta. Kim by³ ów Gniewomir? Tego nie wiadomo. Miejscowy malarz Jaros³aw Strankowski, który mia³ namalowaæ Gniewomira z okazji obchodów 700-lecia, wybrn±³ maluj±c postaæ ¶redniowiecznego rycerza na koniu, szczelnie okutego w zbrojê i z... zamkniêt± przy³bic±. Ot, rycerz, jakich wówczas by³o wielu. ,,Dokumentu Gniewomira’’ te¿ nie uda³o siê zdobyæ. Jeszcze przed wojn± orygina³ znajdowa³ siê w Bibliotece Raczyñskich w Poznaniu, ale potem uleg³ zniszczeniu.

Miasto z r±k do r±k

¦wiebodzin nigdy nie by³ miastem tuzinkowym. Na przestrzeni wieków wielokrotnie zmienia³ przynale¿no¶æ terytorialn±. By³ czê¶ci± Czech, ¦l±ska, Prus, Niemiec, by³ najdalej na pó³noc wysuniêt± czê¶ci± cesarstwa austriackiego. Po ostatniej wojnie wróci³ do Polski. Polskich akcentów w historii miasta by³o wiele. - Do po³owy XIV w. liczna by³a tu szlachta wielkopolska, mo¿na mówiæ o wielkopolskich wp³ywach kulturowych i gospodarczych, czê¶æ tutejszych mieszkañców studiowa³a w Krakowie - podkre¶la dyrektor muzeum regionalnego Marek Nowacki. - Ok. 20 proc. tutejszych mieszkañców z okresu miêdzywojennego mia³o polskie korzenie i byli to czêsto znamienici obywatele. Prze³omowy dla najnowszej historii miasta by³ 29 stycznia 1945 r. Jak podaje Waldemar Wachowski autor pracy ,,¦wiebodzin w 1945 r.’’, tego dnia miasto opustosza³o. Uciekli niemieccy obywatele a w nocy ulicami przetoczy³y siê uciekaj±ce oddzia³y Wehrmachtu. Ok. 8.30 pojawili siê pierwsi ¿o³nierze Armii Czerwonej. Z racji blisko¶ci strefy przyfrontowej, w mie¶cie powsta³a radziecka komendantura wojskowa (w dzisiejszej siedzibie starostwa). Przez dwa miesi±ce Rosjanie byli jedyn± w³adz± w ¦wiebodzinie. Zal±¿ki polskiej administracji pojawi³y siê pod koniec marca 1945 r. Przez ponad rok w mie¶cie panowa³a dwuw³adza. Pe³niê w³adzy Polacy przejêli po rozwi±zaniu komendantury 21 maja 1946 r. Do ¦wiebodzina zaczêli nap³ywaæ repatrianci, g³ównie z kresów wschodnich.

Dumni z rehabilitacji

Okres powojenny to przede wszystkim rozwój gospodarki. Usadowi³o siê tu wiele zak³adów z rozmaitych bran¿: metalurgicznej, drobiarskiej, meblarskiej, odzie¿owej. Firmy te przetrwa³y na wolnym rynku, choæ dzi¶ prze¿ywaj± okresy zastoju. Smutnym wyj±tkiem s± s³ynne swego czasu 330-hektarowe sady owocowe, które prawdopodobnie w najbli¿szych miesi±cach czeka likwidacja. Ale dziêki korzystnemu po³o¿eniu miasta przy skrzy¿owaniu dróg krajowych, chêtnie lokuj± siê tu zachodni inwestorzy. Powstaj± nowe miejsca pracy. Z czego dzi¶ dumni s± ¶wiebodzinianie? Tydzieñ temu ,,GL’’ przeprowadzi³a w¶ród mieszkañców sonda¿ uliczny (patrz str. 24). Zadali¶my pytanie: z czego s³ynie moje miasto? Bezapelacyjnym zwyciêzc± okaza³ siê Lubuski O¶rodek RehabilitacyjnoOrtopedyczny. Co drugi - spo¶ród prawie 50 pytanych - wskazywa³ na tê placówkê jako chlubê miasta i regionu. Na kolejnych miejscach znalaz³y siê zabytki, walory turystyczne oraz... piêkne kobiety. LORO to prê¿ny o¶rodek, do którego na operacjê, leczenie i rekonwalescencjê narz±dów ruchu przyje¿d¿aj± pacjenci z ca³ej Polski. Niedawno otwarto tam nowy oddzia³ neuroortopedii dzieciêcej, niebawem mali pacjenci zaczn± korzystaæ z hipoterapii. W ub.r. ¦wiebodzin zosta³ zaliczony przez Instytut Badañ nad Gospodark± Rynkow± do grupy najatrakcyjniejszych ¶rednich miast w Polsce pod wzglêdem inwestycyjnym. Tak trzymaæ!

 

Micha³ Iwanowski

 





Gazeta Lubuska
8 Czerwca 2002
Wysyp rocznic

Czy historycy potrafi± liczyæ? Wygl±da na to, ¿e potrafi± przyspieszyæ up³yw czasu. Bo skoro 67 lat temu w ¦wiebodzinie obchodzono 600-lecie, a tydzieñ temu 700-lecie miasta, to znaczy ¿e miasto starzeje siê szybciej ni¿ wskazuje na to kalendarz.

 

Parada jubileuszowa przechodzi³a dzisiejsz± ulic± Pi³sudskiego.
Obowi±zkow± dekoracj± obchodów 600-lecia ¦wiebodzina w 1935 r. by³y swastyki.
Parada jubileuszowa przechodzi³a dzisiejsz± ulic± Pi³sudskiego.
fot. Archiwum Muzeum Regionalnego w ¦wiebodzinie

W 1935 r. niemiecki wówczas ¦wiebodzin hucznie obchodzi³ 600-lecie. Pretekstem by³ 1335 r., data istotna z uwagi na to, ¿e - jak podaje przedwojenny kronikarz miasta Max Hilscher - by³ to pocz±tek niemieckiej historii miasta. Dosz³o bowiem do porozumieñ miêdzy królem Czech a Kazimierzem Wielkim, królem Polski, który zrezygnowa³ z roszczeñ do ¦l±ska. ¦wiebodzin by³ wtedy miastem ¶l±skim, przejêtym przez niemiecki ród Luksemburgów, w³adaj±cy w Czechach. Wtedy te¿ w ¦wiebodzinie zapanowa³o niemieckie prawo.
Od 1935 r. nie zd±¿y³y min±æ 34 lata, a ówczesne polskie ju¿ w³adze w 1969 r. zafundowa³y mieszkañcom kolejny jubileusz, tym razem 650-lecia ¦wiebodzina. Decyzja o obchodach zapad³a dwa lata wcze¶niej na wspólnym posiedzeniu miejskiego komitetu PZPR i Miejskiej Rady Narodowej. Powodem rocznicy by³ rok 1319, kiedy to na zamku ulokowali siê pierwsi jego w³a¶ciciele i miasto zyska³o formalnego w³adcê.
Dwa lata temu obecne w³adze ¦wiebodzina zaczê³y przymierzaæ siê do kolejnej rocznicy. O dziwo - siedemsetnej. Przyjêto, ¿e odpowiedni± dat± bêdzie 1302 r. Z tego roku pochodzi tzw. dokument Gniewomira, czyli akt przejêcia w lenno dóbr w s±siednim Lubinicku od zakonu Cystersów przez Bogusza Wezenborga. ¦wiadkiem tego aktu by³ Gniewomir ze ¦wiebodzina i jest to pierwsza pisana wzmianka o mie¶cie. Orygina³ dokumentu wprawdzie uleg³ zniszczeniu w czasie wojny, a o samym Gniewomirze wiadomo tyle, ¿e... by³ rycerzem i je¼dzi³ na koniu, okuty w zbrojê.

Wystarczy byæ

Dobór rocznicowych dat jest wiêc historycznie trudny do podwa¿enia. Choæ trochê przypadkowy, by nie powiedzieæ - tendencyjny. W dzia³aniu zgodnie z has³em ,,dajcie obchody, a rocznica siê znajdzie'', przodowa³ £agów. Obchodzi³ on jubileusz 600-lecia w 1927 r., a ich organizator Christian Obernitz uzasadni³ to faktem, i¿ w 1327 r. £agów musia³ ju¿ istnieæ, wiêc niech ma rocznicê. Podobnie by³o z naci±gan± rocznic± ¦wiebodzina z 1935 r. - To czasy faszystowskie i wówczas panowa³a moda na narodowe uroczysto¶ci, nie szczêdzono na nie pieniêdzy - zauwa¿a dyrektor muzeum regionalnego w ¦wiebodzinie Marek Nowacki. - Z anna³ów historii wyci±gniêto wiêc datê 1335 r.
Zapotrzebowanie na rocznicê musia³o te¿ pojawiæ siê w 1969 r. Jego ¼róde³ mo¿na doszukiwaæ siê... w Azji Po³udniowo-Wschodniej, a ¶ci¶lej - w Wietnamie. Bo chocia¿ ówczesny jubileusz 650-lecia ¦wiebodzina to wydarzenie na wskro¶ lokalne, w programie jego obchodów czytamy: ,,Spo³eczeñstwo nasze w dniach obchodów pragnie przeciwstawiæ siê agresywnej i zimnowojennej polityce Stanów Zjednoczonych, potêpiaj±c ich barbarzyñsk± i brudn± wojnê w Wietnamie''. Rok 1319 r. nie by³ wiêc tu najwa¿niejszy.
- Ale historycy siê tym nie przejmuj±, bo im wiêcej rocznic tym lepiej - zauwa¿a dyr. Nowacki. - Ka¿da z nich to przyczynek do dyskusji historycznej...

Medal ³adny ale trefny

Jak przyznaje M. Nowacki, tegoroczna rocznica z 1302 r. jest te¿ sztuczna. - To nie data powstania miasta, lecz pierwszej pisanej wzmianki - mówi. - Mo¿na powiedzieæ, ¿e to potwierdzenie istnienia miasta.
Mimo to, w ferworze przygotowañ nie obesz³o siê bez wpadki. - Pope³niono straszn± pomy³kê wybijaj±c medal z napisem ,,700 lat praw miejskich'', podczas gdy prawa miejskie ¦wiebodzin uzyska³ dopiero w XV w. - mówi regionalista prof. Jerzy Piotr Majchrzak. - Sam dosta³em taki medal i wprawdzie jest bardzo ³adny, lecz historycznie niewiarygodny.
W podobnej sytuacji jest w tym roku ¯agañ, który te¿ obchodzi jubileusz. Nawi±zuje do daty 1202 r. czyli wydania dokumentu ¶wiadcz±cego o odbywaj±cym siê w ratuszu procesie. - To dowód na to, ¿e miasto by³o wówczas zorganizowanym tworem - podkre¶la dyrektor pa³acu ¿agañskiego Adam Stawczyk.
Wiadomo jednak, ¿e ¯agañ ma du¿o wiêcej ni¿ 800 lat. Wedle legend miasto za³o¿y³a ju¿ w 700 roku ksiê¿niczka ¯aganna z rodu Kraka, córka Wandy. - Dlatego nie obchodzimy jubileuszu pod has³em 800-lecia lecz 800 lat ¯agania - ró¿nicuje A. Stawczyk. - Na wcze¶niejsze istnienie miasta s± dowody niepotwierdzone. Najstarszym jest dokument datowany w 1202 r.
Je¶li wiêc przysz³e znaleziska archeologiczne przynios± dowody z bardziej odleg³ych dziejów, byæ mo¿e jubileusz np. 1000-lecia ¯agania czeka nas za 15 lat...

Feta za burmistrza?

A mo¿e ju¿ za cztery lata, przy okazji kolejnych wyborów samorz±dowych? Z³o¶liwi zauwa¿aj±, ¿e obecny wysyp rocznic dziwnym trafem zbiega siê z pocz±tkiem wyborczej kampanii. A ka¿da masowa impreza to okazja zaprezentowania dorobku urzêduj±cych w mie¶cie w³adz.
Dlaczego znów zapanowa³a moda na obchody? - Nasze spo³eczeñstwo wci±¿ jest w okresie przej¶ciowym i wiele obchodów odbywa siê si³± rozpêdu - mówi socjolog miasta z Uniwersytetu Zielonogórskiego Miros³aw Zdulski. - Szukanie okr±g³ych rocznic to specyfika ma³ych i ¶rednich miast, bo tam trudniej jest przyci±gn±æ inwestorów, zapromowaæ siê, pozyskaæ pieni±dze. A temu powinny s³u¿yæ jubileusze. Nie mog± ograniczaæ siê do wypicia piwa na festynie i przemówienia burmistrza. Zdaniem socjologa, nawet je¶li sama rocznica dobrana jest pod potrzeby chwili, to jej obchody mog± przynie¶æ korzystny, integruj±cy lokaln± spo³eczno¶æ efekt. Ale jest warunek: musz± mieæ wyra¼n± misjê, np. integracjê mieszkañców, prezentacjê miasta, itp. - Oczywi¶cie misj± mo¿e byæ te¿ zareklamowanie osoby burmistrza przed wyborami, ale sens robienia takich obchodów pozostaje dyskusyjny - mówi M. Zdulski. - Mieszkañcy zawsze powiedz±, ¿e w³adze nie ³ataj± dróg, nie buduj± wodoci±gów, a robi± festyn. Taki festyn jest potrzebny, bêdzie nawet przys³owiowym kwiatkiem do ko¿ucha, ale musi mu przy¶wiecaæ idea. Zanim w³adze zaczn± co¶ organizowaæ, musz± siê zastanowiæ jakie to przyniesie korzy¶ci.

 

Micha³ Iwanowski

 





Muzeum Regionalne w ¦wiebodzinie
sierpieñ 2002
"Szkice historyczne powiatu ¦wiebodziñskiego"

Z du¿± przyjemno¶ci± chcia³bym Wam poleciæ lekturê "Szkiców historycznych Powiatu ¦wiebodziñskiego" autorstwa Marka Nowackiego, wydanych nak³adem Muzeum Regionalnego w ¦wiebodzinie w sierpniu 2002 r. My¶lê ¿e najlepszym sposobem na odgadniêcie zamierzeñ autora bêdzie pe³ne zacytowanie przedmowy zawartej w tym wydaniu, cytujê:


Zamieszczone w tym zbiorze szkice powsta³y w latach 1994-2002 i zosta³y pierwotnie opublikowane w "Gazecie ¦wiebodziñskiej" (1994-1996) oraz "¦wiebodziñskiej Gazecie Powiatowej" (1996-2002). Specjalnie dla tego wydawnictwa przygotowano jedynie artyku³ o historii Lubrzy, opieraj±c sie na nie drukowanej, obszernej pracy pracy z 1999 roku. Up³yw czasu i wymogi opracowania spowodowa³y ponowne zredagowanie wiêkszo¶ci tekstów, po to m. in. by ujednoliciæ pisowniê, terminologiê i datowanie oraz uzupe³niæ i zaktualizowaæ odsy³acze do literatury. Przy okazji usuniêto zbêdne powtórzenia, poprawiono b³êdy i uchybienia oraz liczne pomy³ki drukarskie.

Uk³ad szkiców porz±dkuje je wed³ug kryterium merytorycznego i chronologicznego. W peirwszej czê¶ci znalaz³y siê artyku³y o historii ¦wiebodzina, czêsto równie¿ prezentowanej w szerszym kontek¶cie historii lokalnej. Czê¶æ druga w zasadzie dotyczy historycznych losów okolic miasta, ale teksty pocz±tkowe daj± tak¿e ogólny zarys dziejów ca³ego, obecnego obszaru ¶wiebodziñskiego. Po nich dopiero nastêpuj±, u³o¿one czê¶ciowo alfabetycznie, szkice z historii 12 wiosek tego terytorium. Uzupe³nieniem ca³o¶ci jest przegl±dowy tekst W. Zarzyckiego, w wersji z 2000 roku, o dziejach kolei na terenie powiatu ¶wiebodziñskiego.

Po wybranych 36 tekstach zamieszczono wykaz cytowanej literatury, ³±czny indeks osób i nazw geograficznych oraz spis ilustracji. W wyborze literatury i odsy³aczach zastosowano maksymalnie skrócony zapis, podaj±c w drugim przypadku tylko autora i datê wydania pracy lub jej skrót, a pomijaj±c szczegó³owe przywo³ywanie stron. Taka redakcja, ze wzglêdu na popularny charakter pracy, umo¿liwia jednak wskazanie podstawowej literatury i nie stoi na przeszkodzie dalszych, w³asnych poszukiwañ Czytaj±cego. Rozbudowano indeksy, s±dz±c ¿e do publikacji siêgaæ bêd± osoby zainteresowane konkretnym faktem, postaci± lub miejscem. Ilustracje, choæ w zasadzie urozmaicaj± tekst, daj± czêsto materia³ nowy lub ma³o znany. Podobnie mapka, umieszczona na pocz±tku, ma ogólnie orientowaæ Czytelnika w topografii omawianego terenu.

Zamiarem pisz±cego by³o przybli¿enie historii lokalnej i regionalnej szerszemu krêgowi osób, niekoniecznie o przygotowaniu historycznym czy ogólnie humanistycznym. Wszyscy ¿yjemy w jakim¶ kontek¶cie lokalnym i ma on niew±tpliwie wp³yw na nasze ¿ycie codzienne. Je¶li to opracowanie choæby w czê¶ci u³atwi odbiór i rozumienie jego aspektu historycznego, to ju¿ spe³ni ono swoje zadanie.

 

Marek Nowacki
¦wiebodzin, sierpieñ 2002

Spis tre¶ci:

 

Czê¶æ I. ¦wiebodzin
Historyczne pocz±tki miasta
Najstarszy dokument dotycz±cy ¦wiebodzina
Gniewomir ze ¦wiebodzina
Nazwa ¦wiebodzina
Zamek w ¦wiebodzinie
Maksymilian von Knobelsdorff ze ¦wiebodzina - fundator wizerunku miasta z koñca XVI wieku
¦wiebodziñskie piwo
¦wiebodziñskie epizody historii europejskiej
Kat w ¦wiebodzinie
"Polowania" na czarownice ze ¦wiebodzina
Polacy i ich potomkowie w dawnym ¦wiebodzinie
¯ydzi w historii ¦wiebodzina
¦wiebodziñska masoneria
Pieni±dz w³asny ¦wiebodzina i okolic
Rimplerowie - rodzina ¶wiebodziñskich fabrykantów

Czê¶æ II. Okolice ¦wiebodzina
Pogranicze polsko-niemieckie w okolicy ¦wiebodzina
Zaginione osady obszaru ¶wiebodziñskiego
Wydzielenie enklawy ¦wiebodzina w koñcu XV wieku
Bunt ks. Jana i rz±dy jagielloñskie w ¦wiebodzinie
Dobra trzebnickie na obszarze ¶wiebodziñskim
Templariusze - poprzednicy ³agowskich joannitów
Wêgiel brunatny z okolic ¦wiebodzina
Pocz±tki £agowa
Szkic do historii Lubrzy
Nazwa Szczañca
Koniec rodu von Stentzsch ze Szczañca
"Miejska" historia Borowa
Krêcko - wie¶ wielkopolska
Nied¼wied¼ - 600 lat historii
Ojerzyce - stara w³asno¶æ rycerska
Opalewo - posiad³o¶æ klasztoru paradyskich
Tradycje historyczne Rakowa
Schlichtingowie w Rzeczycy
Smardzewo - trwa³a ostoja protestantyzmu
Staropole - wioska na granicy z Brandenburgi±

Aneks
W³odzimierz Zarzycki - 130 lat kolei w ¦wiebodzinie

Literatura
Indeks
Spis ilustracji





Gazeta Lubuska
23 Sierpnia 2002
¦wiebodzin bêdzie szczê¶liwy

Kulminacyjnym punktem galowego koncertu z okazji jubileuszu ¦wiebodzina bêdzie ¶wiatowa prapremiera ,,Suibusium Felix’’ (,,¦wiebodzin szczê¶liwy’’) na dwoje skrzypiec i orkiestrê smyczkow±.

Tego weekendu V Miêdzynarodowy Letni Festiwal Muzyki Kameralnej Lubuska Camerata bêdzie go¶ci³ w ¦wiebodzinie, Kostrzynie, £agowie, Cybince i ¯arach. Szczególnie uroczy¶cie zapowiada siê dzisiejszy wieczór w ¦wiebodzinie z prawykonaniem ,,Suibusium Felix’’. Trwaj±cy 700 sekund utwór – dzie³o Aleksandra Lasonia – zosta³ napisany przez jednego z najznakomitszych polskich kompozytorów specjalnie na obchody 700-lecia miasta. Autor bêdzie obecny na koncercie, który rozpocznie siê o godz. 20.00 w ko¶ciele p.w. Matki Bo¿ej Królowej Polski. W koncercie wyst±pi±: wywodz±cy siê ze ¦wiebodzina znakomity skrzypek, laureat wielu ogólnopolskich i miêdzynarodowych konkursów, Jaros³aw ¯o³nierczyk oraz Mariusz Monczak (skrzypce) i Krzysztof Lasoñ (skrzypce), a tak¿e Lubuska Sinfonietta. Oprócz muzyki dla ¦wiebodzina w programie znajd± siê utwory J. S. Bacha, A. Vivaldiego, W. A. Mozarta i P. Czajkowskiego.

...

 

(kid)

 





Muzeum Regionalne w ¦wiebodzinie
8 listopada 2002
Program konferencji naukowej pt.: "¦WIEBODZIN - 700 LAT HISTORII"

 

Muzeum Regionalne w ¦wiebodzinie w ramach obchodzonego w roku 2002 jubileuszu 700 lecia naszego miasta, zorganizowa³o w dniu 15 listopada 2002 r. w Ratuszu Miejskim konferencjê naukow± pt.: "¦WIEBODZIN - 700 LAT HISTORII">.

 

A oto szczegó³y programu:

900 - 930 prof. dr hab. Marian Ptak (Uniwersytet Wroc³awski)
Ziemia ¦wiebodziñksa jako region ustrojowo-prawny.
930 - 1000 mgr Mieczys³aw Szylko (Archiwum Pañstwowe w Zielonej Górze
o./Wilkowo)
Materia³y ¼ród³owe do dziejów miasta ¦wiebodzina w zasobie Archiwum
Pañstwowego w Zielonej Górze.

1000 - 1030 dr Krzysztof Benyskiewicz (Uniwersytet Zielonogórski)
Rycerstwo ¦wiebodzina i okolic w XIII-XIV w.
1030 - 1100 mgr Tadeusz Szczurek (Muzeum Lubuskie - Gorzów Wlkp.)
Skarb z Toporowa (gm. £agów). Obieg groszy praskich na pograniczu
brandenbursko-¶l±skim.

PRZERWA (1100 - 1130)

1130 - 1200 prof. dr hab. Zygmunt Boras (Uniwersytet Adama Mickiewicz w
Poznaniu)
Okrêg ¶wiebodziñski jako karta przetargowa w wielkiej polityce
europejskiej.

1200 - 1230 prof. dr hab. Wojciech Strzy¿ewski (Uniwersytet
Zielonogórski)
Zabytki heraldyczne i sfragistyczne ¦wiebodzina i powiatu
¶wiebodziñskiego.

1230 - 1300 dr hab. Heinz-Dieter Krausch (Dolno³u¿yckie Towarzystwo
Historii i Krajoznawstwa - Cottbus)
Zarys historii Dolnych £u¿yc.
1300 - 1315 mgr Ewa Przechrzta (Muzeum Archeologiczne ¦rodkowego
Nadodrza w Zielonej Górze z siedzib± w ¦widnicy) - komunikat
Sonda¿owe rozpoznanie archeologiczne bazy ¼ród³owej miasta
¦wiebodzina w oparciu o nadzór archeologiczny przeprowadzony
w 2001 r.

1315 - 1330 mgr Joanna Karczewska (Uniwersytet Zielonogórski)
- komunikat
Kontakty rycerstwa wielkopolskiego z klasztorem cystersów w Obrze
w ¶redniowieczu.

PRZERWA (1330 - 1500)

1500 - 1530 dr Dariusz Dolañski (Uniwersytet Zielonogórski)
¦wiebodzin w czasach Reformacji.
1530 - 1600 dr Ma³gorzata Konopnicka-Szatarska (Uniwersytet
Zielonogórski)
Stosunki wyznaniowe w ¦wiebodzinie w XVII w.
1600 - 1630 mgr Jaros³aw Kuczer (Uniwersytet Zielonogórski)
Szlachta enklawy ¶wiebodziñskiej w ¿yciu polityczno-ekonomicznym
doby Habsburgów.

PRZERWA (1630 - 1700)

1700 - 1730 dr Stanis³aw Kowalski (O¶rodek Dokumentacji Zabytków
w Zielonej Górze)
Przemiany w krajobrazie architektonicznym ¦wiebodzina.
1730 - 1800 prof. dr hab. Hieronim Szczegó³a (Uniwersytet Zielonogórski)
Repolonizacja i polonizacja Ziem Zachodnich (na przyk³adzie
¦wiebodzina).

1800 - 1830 dr Robert Skobelski (Uniwersytet Zielonogórski)
Referendum ludowe z 1946 r. i wybory do Sejmu z 1947 r.
w ¦wiebodzinie.

DYSKUSJA (1830 - 1900)

Konferencja jest wspó³finansowana ze ¶rodków pomocowych Unii Europejskiej programu Phare CBC w ramach projektów Euroregionu "Sprewa-Nysa-Bóbr".

 

¬ród³o: Muzeum Regionalne w ¦wiebodzinie, 8 listopada 2002 r.





Gazeta Lubuska
18 listopada 2002
Urz±d za urzêdem

Rozmowa z prof. Marianem Ptakiem z Uniwersytetu Wroc³awskiego

- By³ pan uczestnikiem pi±tkowej konferencji naukowej na temat 700-letnich dziejów miasta. Zaj±³ siê pan zagadnieniami ustrojowo–prawnymi. Jak w tamtych czasach kszta³towa³y siê organa administracji.

- Pierwsza wzmianka ¼ród³owa stwierdzaj±ca, ¿e ¦wiebodzin by³ miastem pochodzi z roku 1319. W tym czasie wokó³ koncentrowa³y siê wsie, a po³±czenie ich z miastem okre¶la siê mianem weichbildu. Czyli Ziemi ¦wiebodziñskiej. Ju¿ wtedy musia³y wystêpowaæ organa pozwalaj±ce mu funkcjonowaæ, a wiêc rada miejska z burmistrzem na czele. Pó¼niej kszta³towa³y siê inne urzêdy – podatkowe, sêdziego miejskiego, pisarza, komornika, zarz±dcy wiêzienia. Równocze¶nie funkcjonowa³ samorz±d ziemski z sejmikiem okrêgowym i odpowiednio urzêdami ziemskimi, jak poborca podatkowy, pisarz itd. Miasto mia³o swój samorz±d, region – swój.

- Co przynios³y kolejne wieki? Czy mieszkañcy mogli zasiadaæ w radzie i sejmiku?

- Muszê dodaæ, ¿e obok istniej±cych form samorz±du funkcjonowa³ starosta (z siedzib± na zamku) jako przedstawiciel w³adzy ksi±¿êcej. Ogranicza³ samorz±d, bo to on decydowa³ o sk³adzie rady miejskiej i wyborze burmistrza. Tak by³o do roku 1561, kiedy to zgodnie z królewskim przywilejem dla wszystkich miast w Ksiêstwie G³ogowskim nasta³o prawo wolnego, nieograniczonego wyboru. Ten moment to wa¿ny etap w rozwoju samorz±dno¶ci. Oczywi¶cie, mieszkañcy uczestniczyli w radzie, ale nie w dzisiejszym znaczeniu. Liczy³y siê stany uprzywilejowane, w przypadku ¦wiebodzina zw³aszcza kupcy.

- Czy do¶wiadczenia z przesz³o¶ci ¦wiebodzina maj± ogólniejsze znaczenie?

- Nie by³o to miasto, które mog³oby stanowiæ wzór, tak jak Wroc³aw, ¦roda ¦l±ska, czy G³ogów. Jednak dla tego regionu historyczne dokonania s± istotne.

- Warto zatem siêgaæ do przesz³o¶ci ucz±c siê demokracji?

- Jak najbardziej. Mechanizmy samorz±dowe kszta³towa³y siê w wiekach: XIV, XV, XVI, natomiast w wieku XIX formowa³y siê idee konstytucjonalizmu europejskiego. Siêgaæ do historii nale¿y po to, co przystaje do dnia dzisiejszego, ze ¶wiadomo¶ci±, i¿ wtedy by³a inna rzeczywisto¶æ.

- Dziêkujê.

 

Hanna Donarska-Galek

 

¦wiebodzin - 700 lat historii. Czê¶æ II.


komentarz[0] |

© 2001-2012 by Robert Ziach C&Co. A.G.™ ® 2012 by Schwiebus.pl
Wszelkie prawa zastrzeone.

0.024 | powered by jPORTAL 2