Starocie w ratuszuGazeta Lubuska 5 Października 2006
Muzeum regionalnemu strzeliło 35 lat! Placówka gromadzi niemal 6 tys. eksponatów. Świebodzinianie lubią tu zaglądać. Tradycje muzealne sięgają 1903 r., kiedy przy ul. Wałowej powstała pierwsza placówka z eksponatami, oczywiście niemiecka. Dziś mało kto pamięta, że przy obecnym magazynie i sklepie wcześniej było muzeum. Za to wszyscy wiedzą, że mieści się ono na parterze ratusza. Niemieckie muzeum znikło zaraz po wojnie. Rosjanie rozgrabili co cenniejsze przedmioty. - A co wydało im się mało wartościowe, spalili - opowiada dyrektor muzeum Marek Nowacki. Uratowane eksponaty zabrali do domów mieszkańcy. I praktycznie tylko one się uratowały. Na kilkanaście lat powstała w mieście muzealna dziura. Aż zrodził się pomysł uruchomienia muzeum. - Jednym z pomysłodawców był doktor Lech Wierusz - opowiada dyrektor Nowacki. Pomysł dojrzewał od 1968 r. do 1973 r., gdy muzeum wreszcie zostało oficjalnie otwarte. Dwie sale ratusza zostały wyremontowane. W stojących tam gablotach na początku było tylko kilka przedmiotów zebranych od mieszkańców. Placówka miała formę społeczną. Pierwszym jej opiekunem został Leszek Pawlikowski. W działaniach wspierał go były szef muzeum w Gorzowie Wlkp. Zdzisław Linkowski. - Jako pierwszy eksponaty zaczął gromadzić Mieczysław Bohdan - wspomina M. Nowacki. Z czasem muzeum rozrosło się. Dziś zajmuje już niemal całą kondygnację ratusza. A w swoich zbiorach ma niemal 6 tys. eksponatów. Muzeum gromadzi przedmioty bezpośrednio związane ze Świebodzinem i okolicą. Ale nie tylko. W jego gablotach znajdziemy eksponaty archeologiczne i różne materiały archiwalne. Jest wspaniała kolekcja pocztówek z widokami miasta i okolicy, którą opiekuje się Adam Gonciarz. Na ścianach - kolekcja obrazów artystów związanych ze Świebodzinem. Pieczę nad nimi sprawuje Danuta Miliszewska. Muzeum organizuje w swoich murach elekcje z historii regionu. - Najmłodsi chętnie słuchają opowiadań o przeszłości - mówi M. Nowacki. Ale są też potrzeby. Podstawowa to osoba, która zajęłaby się marketingiem oraz sięganiem po euro na wydawnictwa, eksponaty i wystawy. - Ze mną jest nas troje, a na głowie mamy choćby 10-12 wystaw rocznie i wydawnictwa - podkreśla M. Nowacki. PIOTR JĘDZURA 0 68 324 88 13 pjedzura@gazetalubuska.pl
|